Zakończyła się pielgrzymka papieża do Meksyku
Ojciec Święty zakończył swoją wizytę w Meksyku mszą świętą w symbolicznym miejscu - Ciudad Juarez na granicy meksykańsko-amerykańskiej.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Ojciec Święty zakończył swoją wizytę w Meksyku mszą świętą w symbolicznym miejscu - Ciudad Juarez na granicy meksykańsko-amerykańskiej.
Gdy naturalną wrażliwość zastępuje przewrażliwienie, można mówić o swoistej alergii sumienia.Wtedy całą narastającą lawinowo pobożność opanowuje smutek, a nawet odraza, lęk przed Boskimi karami, duchowa melancholia, przygnębienie, rozpacz, rygoryzm, zgryzoty itp. Człowiek mnoży akty religijne i coraz bardziej oskarża się za ich niedoskonałość. Nie trzeba piekła, już na ziemi ludzie potępiają samych siebie i bliźnich. Źle się spowiadam, źle modlę, źle pokutuję, źle (za mało) widzę swoją grzeszność, źle pełnię oficja zakonne. Przykładem może być sytuacja, w której zakonnicy nie będąc pewni, czy odmówili oficjum z należytym skupieniem, zaczynają modły kolejny raz. Powtarzają te same słowa i te same wersety, nie uzyskując bynajmniej lepszego rezultatu. Jak pisze J. Du Guet w Traktacie o skrupułach:
Niezwykle sympatyczny charakter miało spotkanie Franciszka z dziećmi, które przygotowują się do przyjęcia I Komunii św. Miało ono miejsce w katedrze w Morelii. Papież przybył tam po obiedzie w pałacu arcybiskupim.
Moguncki biskup kard. Kal Lehmann wzywa do miłości wobec imigrantów. "Kochaj obcego jak siebie samego" - brzmi postulat niemieckiego purpurata, który od lat idzie w awangardzie europejskiego progresizmu.
Dzisiaj, 17 lutego w „dzień kota” można pomodlić się za wstawiennictwem św. Gertrudy, zakonnicy wyjątkowo związanej z kotami.
Dla muzyki lepiej byłoby pewnie gdyby Jaś Kapela robił wyłącznie notatki. Ale skoro mamy wolność wypowiedzi, a internet przyjmie wszystko, to kto zabroni. Po jajach z Mazurka Dąbrowskiego, Jaś Kapela postanowił sięgnąć po repertuar mniej ambitny. Zamiast w tony patriotyczne, uderzył więc w tony religijne. Ale takie w wersji light. Żadne tam bożoojczyżniane. Żadne maryjne. Na warsztat wziął Jaś Kapela pioseneczkę w wykonaniu dzieci usłyszaną w Radiu Maryja. Ciekawe, czy specjalnie nasłuchiwał tę rozgłośnię w poszukiwaniu hitu, czy usłyszał przy okazji? Nie zdradził. Faktem jest, że skoczna, rytmiczna piosenka wpadła w ucho publicysty „Krytyki Politycznej”. Piosenka napisana dla dzieci i śpiewana przez dzieci głębią filozoficzną nie poraża, ale też i nie musi. W prostych słowach przeciwstawia niedoskonałość człowieka doskonałości Boga. Pokazuje też, że Bóg to Ojciec, Tata. Przekaz dostosowany do wieku cztero-, pięciolatków. I to do nich ma trafiać, nie do dorosłych. Zatem jaja w wykonani
17 luty 1941 - o. Maksymilian wraz z czterema ojcami aresztowany przez gestapo i uwięziony na Pawiaku w Warszawie skąd 28 maja został przetransportowany do Oświęcimia
Nie ma i nie może być wątpliwości, że masoneria pozostaje głównym wrogiem Kościoła. To jej liderzy od wieków podkopują fundamenty Europy, niszczą wiarę i Kościół, a także stoją za masowymi mordami katolików w Hiszpanii czy Meksyku (o mniejszych prześladowaniach w Portugalii nie wspominając). Papieże od wieków jasno potępiają uczestnictwo w masonerii i uznają je za powód do ekskomuniki. A jednak przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury w opublikowanym ostatnio tekście określa masonów mianem „drogich braci” i sugeruje, że konieczny jest z nimi dialog.
O Tomaszu i Jonaszu, czyli o rozkazywaniu Panu Bogu i gubieniu miłosierdzia.
Papież Franciszek ma bardzo napięty harmonogram. Jego wyjazd do Meksyku był pełen niesamowitych chwil, ale chyba najpiękniejszą z nich była wizyta Ojca Świętego w szpitalu pediatrycznym w Meksyku.
Ciekaw jestem, ilu ludzi czytających te słowa odpowie twierdząco na pytanie postawione w tytule? Jestem przekonany, że tacy się znajdą. Spotkania, których mam wciąż wiele, przekonują mnie, że ludzi zniechęconych, nastroszonych i zestresowanych nie jest aż tak wielu.
Zakonnik, kapłan zakonny składa ślub posłuszeństwa i oddaje swoje życie przełożonym. A oni mają pełne prawo przenieść go nie tylko do Zakopanego, ale gdyby mieli ochotę nawet na Papuę Nową Gwineę. Jego zaś obowiązkiem jest przyjąć taką decyzję nie tylko w posłuszeństwie, ale też z głębokim przekonaniem, że taka jest wola Boga wobec niego. Osobiste plany, decyzje, zaangażowania nie mają tu znaczenia. Głos przełożonych jest bowiem, a tę prawdę pokazywali przez wieki najwięksi święci, głosem Boga. I dokładnie tak trzeba się spoglądać na decyzję (której przyczyn nie znamy) przełożonych księdza Jacka Międlara.
(Iz 55,10-11)To mówi Pan Bóg: Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.