Kuźmiuk: Ogłoszona przez Tuska deregulacja to propaganda jak w PRL-u, ale także działania szkodliwe
1. Im więcej projektów ustaw deregulacyjnych w Sejmie, tym wyraźniej widać, że to przede wszystkim działania propagandowe rządu premiera Tuska, ale także niestety działania interesom polskiego państwa. Po przegranych wyborach prezydenckich przez kandydata Tuska, Rafała Trzaskowskiego, premier znalazł się w swoistym „politycznym korkociągu” i próbując się z niego wyrwać, zapowiedział intensyfikację deregulacji, a także dodatkowo rekonstrukcję rządu. Rekonstrukcja rządu zostanie ogłoszona właśnie dzisiaj i zapewne okaże się, że zgodnie z polską przepowiednią „z dużej chmury, spadnie mały deszcz”, ale jednoartykułowe ustawy deregulacyjne, coraz liczniej wpływają do Sejmu. Widać, że „deregulatorzy” postawili na ilość tych ustaw, więc po hasłem deregulacji „idą” prawie wszystkie projekty rządowe, nawet te które z deregulacją mają niewiele wspólnego, albo parokrotne zmiany tej samej ustawy, każda zawierająca tylko jeden jej artykuł, który ma ulec zmianie.