Za przyczyną bł. ks. Popiełuszki módlmy się za Polskę!
Poniższe modlitwy zostały opracowane przez Gabriela Bartoszewskiego OFMCap i zatwierdzone przez Kurię Warszawską Metropolitalną.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Poniższe modlitwy zostały opracowane przez Gabriela Bartoszewskiego OFMCap i zatwierdzone przez Kurię Warszawską Metropolitalną.
Kiedy w Polsce „Strajk Kobiet” na swoich manifestacjach domaga się m.in. edukacji seksualnej, w Hiszpanii, gdzie taka edukacja stała się faktem, dziesiątki tysięcy osób protestuje przeciwko seksualizacji dzieci.
Słowo „jałmużna” w obecnych czasach jest coraz mniej popularne, stopniowo odchodzi w zapomnienie. Większości kojarzy się negatywnie, utożsamiamy ją z litością, wymuszonym współczuciem i drobnymi monetami. Zapominamy, że jałmużnę powinniśmy czynić z radością i ochotą oraz na różne sposoby...
Niebo podobne jest królowi. Niebo jest królestwem, jest monarchią. Jeszcze i dzisiaj. Nowoczesna ludzkość jest antymonarchiczna. Najpierw przyszła tak zwana reformacja i podważyła tron Króla duchownego – papieża. Potem przyszła rewolucja i podważyła trony królów politycznych. I wreszcie wystąpił liberalizm i z obu potomkami swymi, socjalizmem i komunizmem, zatrząsł tronem Boga. Bezbożny rosyjski bolszewizm stanowi tylko ostatnią radykalną fazę antymonarchizmu, zapoczątkowanego przez Lutra. W pierwszej linii nie chodzi tu o formę rządu. Forma rządu to zupełnie odrębna sprawa. Wgłębi chodzi o rewolucyjny ruch duchowy, o wstąpienie na tron indywiduum, o monarchię ludzkiego “ja”.
Kościół katolicki nie jest tylko prześladowany przez wroga zewnętrznego, ale jest też niszczony od wewnątrz przez homo mafię złożoną z hierarchów z całego świata, którzy zapewniają kariery tylko gejom, oraz chronią gejów pedofilów przed odpowiedzialnością. Ich obecność w Kościele nie była przypadkowa. W pierwszej połowie XX wieku, w USA, amerykańska partia komunistyczna wysłała „do seminariów duchownych ponad tysiąc mężczyzn, ateistów i homoseksualistów, aby szerzyli demoralizację w Kościele i niszczyli Kościół od środka”. Na podobnych zasadach komunistyczna bezpieka w krajach zniewolonych przez komunistów uplasowała przez dekady swoją agenturę w seminariach – wielu z konfidentów bezpieki w Kościele było gejami.
Określający się jako „katolicki” portal Deon.pl znowu szokuje. Jeszcze niedawno czytelnicy przecierali oczy, czytając tekst promujący proaborcyjne manifestacje „Strajku Kobiet”. Chwaląca się uczestnictwem w manifestacji autorka nie tylko nie widziała nic złego w samym przesłaniu protestów, ale również nie widziała w nich żadnego zagrożenia epidemicznego. Teraz natomiast na portalu ukazał się artykuł z apelem o… zamknięcie kościołów w Polsce i zawieszenie publicznych nabożeństw. Ze względu na pandemię właśnie.
Św. Faustyna Kowalska i jej przesłanie są dobrze znane współczesnemu Polakowi. Skupiają się one na miłosierdziu Boga. Intensywność propagowania Bożego Miłosierdzia sprawia niekiedy wrażenie, że jest ono istotą Boga, a nie Jego przymiotem. Zdarza się, że prawdę wiary: Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze, uważa się za nieaktualną i najchętniej usunięto by ją z katechizmu. Wśród wielu ludzi upowszechnia się pogląd, że miłosierny Bóg kocha człowieka bezgranicznie, więc, przebaczając jego grzechy, nie stawia mu żadnych wymagań. Zatraca się w ten sposób poczucie autorytetu Boga na rzecz traktowania Go jak dobrego "kumpla". A przecież Bóg jest Stwórcą i Panem nie tylko człowieka, ale Władcą i Królem wszelkiego stworzenia. Św. Faustyna, pisząc o miłosierdziu Boga, zachowuje pełny uszanowania należny Mu dystans, najczęściej określając Go Panem, tym, który panuje nad wszystkim. To, że Bóg jest Królem, jest dla niej tak oczywiste, że nie poświęca temu aspektow
Papież Franciszek odprawił w Bazylice św. Piotra Mszę w Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Wzięli w niej udział przedstawiciele młodzieży panamskiej, którzy przekazali Portugalczykom symbole Światowych Dni Młodzieży: Krzyż oraz kopię ikony Salus Populi Romani. W homilii Ojciec Święty przypomniał, że szczęście daje tylko realizacja wielkich pragnień, a swoje życie posiadamy wówczas, gdy ofiarowujemy je innym.
Z okazji święta patronalnego w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża odbyła się dziś Msza św. w intencji Akcji Katolickiej. Przewodniczył jej bp Mirosław Milewski, który w homilii zwracał uwagę na konieczność głębokiej odnowy polskiego Kościoła. Hierarcha zwracał uwagę również na potrzebę „reanimacji” serc duszpasterzy, którym grozi zatwardziałość.
Przynajmniej kilka razy w roku bombardowani jesteśmy w prasie i innych mediach wiadomościami o kolejnej dacie „końca świata”. Raz ma on być wynikiem odpowiedniej konstelacji planet, innym razem przebiegunowania ziemi, jeszcze innym zderzeniem z kometą lub asteroidą, czy wreszcie wojną atomową. Wiadomości te robią na odbiorcach coraz mniejsze wrażenie, choć filmy poruszające ten temat wciąż są bardzo dochodowe mimo, że często reprezentują przeciętną jakość, jak np. film „2012”. Koniec świata w tego rodzaju „przerażających” wiadomościach i filmach jest prawie zawsze zredukowany do jakiejś katastrofy materialnej o odpowiednio dużym zasięgu, żeby wzbudzić odpowiednio duże emocje. Komputerowe efekty specjalne jeszcze wzmacniają ten przekaz, co nie znaczy, że go uwiarygodniają. Koniec świata jest więc utożsamiany bardziej z zagładą gatunku ludzkiego niż z końcem materialnego porządku, przynajmniej takiego, jaki znamy obecnie. Jest to, można powiedzieć, koniec świata w wersji popularnej.
W reakcji na orzeczenie TK ws. aborcji eugenicznej pod koniec października swoje stanowisko opublikowała Naczelna Rada Lekarska, która wyraziła „głębokie zaniepokojenie” decyzją sędziów. W stanowisko podkreślono, że dotychczasowy „kompromis” dawał kobietom „fundamentalne prawo do decyzji”. Teraz na stanowisko to w liście otwartym odpowiadają polscy lekarze różnych specjalności, członkowie Okręgowych Izb Lekarskich, którzy podkreślają, że stanowisko NRL jest sprzeczne z kodeksem etyki zawodowej,
Pożar Katedry Notre Dame czy zamachy na Sri Lance obudziły w wielu z nas niepokój o przyszłość świata, zwłaszcza zaś Europy. W takiej sytuacji często pojawia się zainteresowanie przepowiedniami. Jednym z najbardziej znanych ich twórców, jest ojciec Czesław Andrzej Klimuszko. Ten zmarły w 1981 roku (w wieku 76 lat) jeden z najbardziej znanych polskich kapłanów (no i franciszkanów), zwany „jasnowidzem z Elbląga”, nieraz udowodnił trafność swoich przewidywań. Podajmy dwa tego przykłady: jak relacjonował o. Lucjusz (długoletni osobisty sekretarz o. Klimuszki), na wieść o wyborze kardynała Albina Lucianiego na Ojca Świętego Jana Pawła I, jasnowidz był smutny i wreszcie stwierdził: „Po co go wybrali, on będzie krótko żył i nic nie zrobi”. Oczywiście franciszkanie mu nie uwierzyli. A przecież ta przepowiednia się spełniła! W dniu zaś, kiedy Polak został papieżem, odpowiadając na pytanie współbraci „kto zostanie papieżem”, Klimuszko powiedział: „jeśli Włoch nie wyjdzie, wyjdzie Wojtyła”. Było
Salwator urodził się w miejscowości Cappadocia we włoskich Abruzzach w 1853 r. w katolickiej rodzinie Vincenzo i Annunziaty Lilli. W wieku 17 lat wstąpił do franciszkanów. Rok później złożył pierwsze śluby zakonne. Studia kontynuował w Betlejem i Jerozolimie. Na jego decyzję o wyjeździe miała wpływ m.in. chęć podjęcia działalności misjonarskiej. W 1878 r. został wyświęcony na kapłana. Pozostał jeszcze przez dwa lata w Jerozolimie, pracując w kościele Świętego Zbawiciela i w bazylice Grobu Świętego.