,,Krew Jezusa oczyszcza nas z wszelkiego grzechu''
PIERWSZE CZYTANIE Krew Chrystusa oczyszcza nas z grzechu
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
PIERWSZE CZYTANIE Krew Chrystusa oczyszcza nas z grzechu
Dwuletnim, a nawet młodszym chłopcom zamordowanym w Betlejem i okolicy na rozkaz króla Heroda św. Ireneusz, św. Cyprian, św. Augustyn i inni ojcowie Kościoła nadali tytuł męczenników. Ich kult datuje się od I wieku po narodzinach Chrystusa. W Kościele zachodnim Msza za świętych Młodzianków jest celebrowana - tak jak Msze święte Wielkiego Postu - bez radosnych śpiewów; kolor liturgiczny – czerwony.
Trzy poważne instytucje z naszego kraju postanowiły pomóc katolikom w Sudanie Południowym w odbudowaniu wiary w lepsze jutro i stworzeniu możliwości do wsłuchania się w przekaz Słowa Bożego. Tego Słowa, które daje ludziom nadzieję w niebezpieczeństwie i w trudnych sytuacjach, jakich na Czarnym Lądzie nie brakuje.
Rośnie nienawiść i agresja wobec Kościoła w Polsce. Jasno dowodzą tego dane Prokuratury Krajowej. Jak poinformowano, o ile w 2016 roku do sądów skierowano 10 aktów oskarżenia w związku z obrazą uczuć religijnych, w tym roku do 8 grudnia liczba ta wyniosła 29.
Przepraszam wszystkich najmocniej za taki straszący tytuł i to w Święta, ale skrzecząca rzeczywistość nie daje chwili wytchnienia. Coś strasznie durnego przyszło mi do głowy od rana, aby się zajmować kwestami ostatecznymi i ciężką filozofią życia, niestety czasy są dokładnie takie i trzeba się jakoś dostosować. Jako ateista i jednocześnie socjolog nie mam najmniejszych wątpliwości, że może nie jedynym, jednak najpoważniejszym hamulcem dla zbrodniczego marksizmu jest chrześcijaństwo. Ludzie muszą się kogoś lub czegoś bać, aby zachować normy moralne, widzialnych i grzesznych dyktatorów boją się okazjonalnie, Boga i piekła na stałe. Strach, ale też wiara były tak duże, że pozwalały przetrwać największe dyktatury: stalinizm i niemieckie ludobójstwo.
Jesteśmy coraz bliżej zawierzenia się Niepokalanemu Sercu Maryi. Dziś już 29. dzień naszych rekolekcyjnych rozważań.
Papież Franciszek ogłosił specjalny Rok poświęcony Rodzinie „Amoris laetitia”, który zostanie zainaugurowany podczas zbliżającej się uroczystości św. Józefa. Zakończą go obchody 10. Światowego Spotkania Rodzin, które odbędzie się w Rzymie, w czerwcu 2022 roku. W rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański Franciszek przypomniał, aby w rodzinach nigdy zabrakło trzech słów: przepraszam, proszę, dziękuję. Tuż po Bożym Narodzeniu liturgia zachęca nas do spojrzenia na Świętą Rodzinę, Jezusa, Maryję i Józefa. Papież zaznaczył, że Syn Boży, podobnie jak wszystkie dzieci, również potrzebował rodzinnego ciepła. „Właśnie dlatego rodzina z Nazaretu jest wzorem, w którym wszystkie rodziny świata mogą znaleźć pewny punkt odniesienia oraz inspirację” – powiedział Ojciec Święty.
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Czego możemy nauczyć się od rodziny Jezusa?
Rodzina to piękne i naturalne środowisko, gdzie ludzie kroczą do zbawienia, gdzie się uświęcają, to środowisko, gdzie następuje międzypokoleniowy przekaz wiary - powiedział bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, w życzeniach na Niedzielę Świętej Rodziny.
Jan Paweł II na temat męczeństwa 1. W trzecim pokoleniu po ogłoszeniu edyktu mediolańskiego, Kościół rzymski pod przewodem papieża Damazego (366-384) podjął wielki wysiłek zabezpieczenia pamięci swoich męczenników oraz ożywienia ich kultu. Jan Paweł II - papież końca XX wieku, tego wieku, w którym więcej ludzi zostało zabitych za wiarę w Chrystusa, niż w ciągu poprzednich dziewiętnastu wieków razem wziętych - wzywa Kościół do analogicznego wysiłku.
Jan był synem Zebedeusza i Salome, młodszym bratem Jakuba Starszego (Mt 4, 21). Jeśli chodzi o zestaw tekstów ewangelicznych, w których jest mowa o św. Janie, to ich liczba stawia go zaraz po św. Piotrze na drugim miejscu. Łącznie we wszystkich Ewangeliach o św. Piotrze jest wzmianka aż na 68 miejscach (193 wiersze), a o św. Janie na 31 miejscach (90 wierszy).
Na przestrzeni stuleci męczeństwo nie oznaczało jednak dla wierzących ani wyroku losu, który w pewnych okresach historycznych stawał się nieuchronny, ani też znoszenia bezcelowego cierpienia, które nikomu by nie służyło. Rozumiane było natomiast jako ideał: najbardziej radykalna możliwość naśladowania Chrystusa.
OBJAWIENIA DZIECIĄTKA JEZUS W OBJĘCIACH OJCA PIOOjciec Ignazio de Ielsi był przełożonym klasztoru w San Giovanni Rotondo od 10 września 1922 do 25 sierpnia 1925 roku. W swoim Dzienniku napisał: „To daremne chcieć opowiedzieć, z jakim uczuciem Ojciec Pio świętuje Boże Narodzenie. Myśli o tym i liczy dni, które dzielą go od jednego Bożego Narodzenia do drugiego, już od dnia następnego po święcie. Dzieciątko Jezus ma dla niego szczególne znaczenie. Wystarczy, że usłyszy dźwięk pastorałki, kolędy, a już jego duch unosi się wysoko jak w ekstazie” (24 października 1923).W biografii świętego brata z Pietrelciny są udokumentowane trzy ukazania się Dzieciątka Jezus związane z obecnością innych osób.PIERWSZE OBJAWIENIE LISTOPAD 1911 ROKUOd końca października aż do 7 grudnia 1911 r. Ojciec Pio pozostawał w klasztorze w Venafro (Isernia). Tu rozchorował się i – według świadectwa ojca Agostino z San Marco in Lamis – stał się przedmiotem wielu szatańskich ataków i licznych ekstaz. Te zaś „były niema
Maryja uczy nas, że wiara nadaje sens ludzkiemu życiu. Dzięki wierze nie chodzimy w ciemnościach, ale w świetle. Wiemy, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Miłość jest formą wyrażania wiary, najdoskonalszym sposobem komunikacji z Bogiem i ludźmi oraz twórczego działania. Brak wiary i miłości prowadzi człowieka do stanu bliskiego egzystencji dusz potępionych - przypomina ks. Sławomir Kostrzewa w homilii wygłoszonej 20 grudnia 2020 roku.