O. Jacek Salij OP: Za kogo powinniśmy się modlić?
Może się mylę i obym się mylił, ale mam takie wrażenie, że dzisiaj za mało i zbyt rzadko modlimy się wzajemnie za siebie. Zdecydowanie powinniśmy przywrócić znaczenie modlitwy wstawienniczej.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Może się mylę i obym się mylił, ale mam takie wrażenie, że dzisiaj za mało i zbyt rzadko modlimy się wzajemnie za siebie. Zdecydowanie powinniśmy przywrócić znaczenie modlitwy wstawienniczej.
Franciszek urodził się 7 kwietnia 1506 r. na zamku Xavier w kraju Basków (Hiszpania). Jego ojciec był doktorem uniwersytetu w Bolonii, prezydentem Rady Królewskiej Navarry. W 1525 r. Franciszek podjął studia teologiczne w Paryżu. Po uzyskaniu stopnia magistra przez jakiś czas wykładał w College Domans-Beauvais, gdzie zapoznał się z św. Piotrem Faberem (1526), zaś w kilka lat potem (1529) ze św. Ignacym Loyolą.
«Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».
Od dzieciństwa boimy się różnych rzeczy, ale potem okazuje się, że są one wyimaginowane i strach mija; później rodzą się inne lęki, które mają konkretne podstawy w rzeczywistości: trzeba im stawić czoło i je przezwyciężyć ludzkimi siłami, pokładając ufność w Bogu. Istnieje także, zwłaszcza dzisiaj, rodzaj jeszcze głębszego strachu, natury egzystencjalnej, który graniczy niekiedy z trwogą: bierze się on z poczucia pustki, związanego z pewnym typem kultury, przesyconej szerzącym się teoretycznym i praktycznym nihilizmem.
Człowiek uprawia ziemię nie zawsze zgodnie z wolą Bożą, często ją niszczy i degraduje. Gdy jednak buduje kościół, trafia w sedno. Pomyślmy, gdzie były te kamienie, żelazo, złoto i inne metale, szkło, drzewo, materiały na obrusy i szaty liturgiczne.
„Jesteśmy głęboko wzruszeni Waszą stałą życzliwością, solidarnością i jakże konkretną pomocą” – czytamy w specjalnym Liście Rzymskokatolickiego Episkopatu Ukrainy skierowanym do duchowieństwa i wiernych Kościoła Katolickiego w Polsce.
Włoskie miasto Siena, położone w Toskanii na trzech malowniczych wzgórzach, jest słynne w całym świecie nie tylko ze wspaniałej średniowiecznej architektury, "piazza del Campo" i św. Katarzyny, lecz przede wszystkim z Eucharystycznego cudu, nieustannie trwającego od 1730 r. Wbrew wszelkim prawom fizycznym i chemicznym, 223 Hostie, które zostały konsekrowane 14 sierpnia 1730 r. do dzisiejszego dnia zachowują zadziwiającą świeżość, nie ulegając nawet w minimalnym stopniu procesom psucia. Nawrócony na katolicyzm duński pisarz G. Joergensen, napisał w 1914 r., że jest to jeden z największych w świecie, nieustannie trwających cudów.
Gdy Jezus przechodził, ruszyli za Nim dwaj niewidomi, którzy wołali głośno: «Ulituj się nad nami, Synu Dawida!»
Melchior Chyliński urodził się 6 stycznia 1694 r. we wsi Wysoczka (woj. poznańskie) w rodzinie szlacheckiej. Jego rodzice Arnold Jan i Marianna Kierska wychowali go w wierze chrześcijańskiej. Do chrztu podawało go dwoje bezdomnych z przytułku sąsiadującego z majątkiem rodzinnym. Prawdopodobnie odwiedzając ich, młody Melchior poznał trudny los ludzi ubogich. Ukończył szkołę parafialną w Buku, a następnie kolegium humanistyczne jezuitów w Poznaniu, założone przez ks. Jakuba Wujka, autora polskiego przekładu Biblii. W 1712 roku zaciągnął się do wojska, prawdopodobnie jako zwolennik króla Stanisława Leszczyńskiego, gdzie przez trzy lata doszedł do stopnia oficerskiego i został komendantem chorągwi (w tej kwestii biografowie nie są zgodni; niektórzy uważają, że służył w rajtarii króla Augusta II Sasa, pod marszałkiem Joachimem Flemmingiem).
Watykańskie strony internetowe mierzyły się wczoraj z poważnymi usterkami. Ambasador Ukrainy przy Stolicy Apostolskiej Andrij Jurasz przekonuje, że były one skutkiem ataku, przeprowadzonego przez rosyjskich hakerów w formie zemsty za niedawną wypowiedź papieża Franciszka, który wreszcie zdecydował się wprost potępić Władimira Putina.
Idziesz drogą, która zaczyna się rozwidlać. Zatrzymujesz się przy drogowskazie. Tarszisz. Niniwa. W którą stronę pójdziesz? Uczestnicy "Golgoty Młodych" szukali odpowiedzi na to pytanie.
Polskim piłkarzom nie udało się wczoraj pokonać grającej zdecydowanie lepiej Argentyny. Mimo porażki 0:2, Polacy awansowali jednak do fazy pucharowej mundialu po raz pierwszy od 36 lat! Pamiętajmy, że wcześniej udało nam się zremisować 0:0 z Meksykiem, a Arabię Saudyjską pokonaliśmy 2:0.
Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie
Karol de Foucauld - znak pustyni. Podjął on próbę radykalnego naśladowania Jezusa z Nazaretu, pociągając do Niego innych swoim życiem w duchu ewangelicznego ubóstwa.
Czy rzeczywiście poza Kościołem nie ma zbawienia, a jeżeli tak, to jak tę tezę należy rozumieć? Pytanie to ma sens i warto się nim zajmować tylko pod tym warunkiem, że z Jezusem Chrystusem rzecz się ma naprawdę tak, jak głosi nowotestamentalne orędzie: że naprawdę jest On Synem Bożym, przez którego świat został stworzony i który dla nas stał się jednym z nas, ażeby nas wszystkich - ludzi wszystkich czasów, pokoleń i kultur - zaprosić, uzdolnić i prowadzić do życia wiecznego - pisze o. Jacek Salij OP.