Kościół
Po latach ukrywania się i udawania ortodoksji zwolennicy porzucenia tradycyjnego nauczania Kościoła, które wyrasta z Pisma Świętego i tradycji wyszli z ukrycia. I otwarcie zaczęli formułować postulaty heretyckie. I nie chodzi tylko o zerwanie z nauczaniem o nierozerwalności małżeństwa (bo to w istocie oznacza duszpasterski rzekomo postulat udzielania Komunii osobom rozwiedziony w ponownych związkach), ale także pomysł na całkowitą relatywizację pojęcia prawdy i dobra (a to oznacza sugestia, by o ocenie moralnej pewnych działań decydowały Konferencje Episkopatu) czy projekt decentralizacji Kościoła (czyli przyznania ogromnych uprawnień Konferencjom Episkopatów). Nie są to oczywiście postulaty nowe. Od wielu dziesięcioleci formułowano je, ale wiele wskazywało na to, że po pontyfikatach św. Jana Pawła II i Benedykta XVI udało się je wyciszyć i przywrócić bardziej ortodoksyjny zmysł wiary w hierarchii.