Po latach oskarżył księdza o molestowanie. Kłamał, bo chciał uderzyć w Kościół. Poruszająca reakcja duchownego...
Rok 2003. Niejaki Paul Anderson oskarża w Dublinie znanego irlandzkiego księdza. Przypomniał sobie po 25 latach, że w czasie przygotowań do Komunii był przez niego molestowany. Ksiądz został natychmiast odsunięty od posługi w swojej parafii i postawiony przed sądem. Śledztwo wykazało, że oskarżenia wobec niego to stek bzdur, i że Anderson świadomie kłamał żeby zaszkodzić księdzu i Kościołowi. Anderson (na zdjęciu) został skazany na 4 lata więzienia.