Z ,,rewolucji’’ nic nie będzie. Fatalne wieści dla Marty Lempart
Jakiś czas temu upłynął termin ultimatum postawionego rządowi przez Strajk Kobiet. Upłynął bez większego echa. Choć samemu ogłoszeniu postulatów tzw. rady konsultacyjnej towarzyszyło ogromne zamieszanie medialne, to upłynięciem czasu, jaki aktywistki dały na ich spełnienie, już nikt się specjalnie nie przejmował. Nie przejmował się, bo to właśnie moment ogłoszenia tych postulatów stał się „gwoździem do trumny” dla nowej odsłony KOD-u. Od tego momentu zainteresowanie inicjatywą Marty Lempart w mediach społecznościowych spadło o… 97 proc.