Jak donosi(ł) Passent
O współpracy Daniela Passenta pisze w książce „Filmowcy w matni bezpieki” Filip Gańczak. - Wiedzę o Kałużyńskim bezpieka czerpie także z innych źródeł. KP „Daniel” informuje, że 19 września 1961 roku widział Kałużyńskiego na przyjęciu u dyplomaty Franka Jonesa. Z dokumentów IPN wynika, że „Daniel” to dziennikarz „Polityki” Daniel Passent. (...) „Daniel” charakteryzował Kałużyńskiego jako szeroko cenionego krytyka filmowego bardzo przyjemnego w bezpośrednim obcowaniu lecz w pewnym sensie dziwaka. Dziwactwo jego wyraża się w tym, że zimą chodzi w samym garniturze a latem często spotkać go można w butach bez skarpet. (…) Z dokumentów IPN wynika, że „Daniel” opisał przyjęcie u Jonesa i poruszaną podczas rozmowy tematykę dotyczącą USA i Związku Radzieckiego – pisze historyk.