Michalkiewicz: Jeśli „Gazeta Wyborcza” coś gwałtownie zwalcza, nieomylny to znak, że to może być nie tylko autentyczne, ale i pożyteczne dla Polski
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – pisze Stanisław Michalkiewicz w „Naszym Dzienniku”. „Wprawdzie uważam „Gazetę Wyborczą” za rodzaj piątej kolumny mającej na celu doprowadzenie mniej wartościowego narodu tubylczego do stanu bezbronności, zarówno poprzez lansowanie i forsowanie postaw i zachowań prowadzących do społeczno-moralnej destrukcji, jak i poprzez suflowanie rozwiązań blokujących możliwość stworzenia w naszym nieszczęśliwym kraju zalążka własnej siły – ale właśnie dlatego jej istnienie ma również swoje dobre strony – pisze publicysta i dodaje: skoro „Gazeta Wyborcza” przedstawia, a zwłaszcza – gdy forsuje jakieś stanowisko, to jest to dla mnie wskazówka, by zająć albo poprzeć stanowisko przeciwne.