Nowa świecka tradycja: postępowe kibucowanie
Warto posłuchać co ma do powiedzenia felietonista Michalkiewicz, bo dostarcza on nam wiedzy do szerszej analiz współczesnych nam problemów. I warto też dlatego, że wypowiedź jest po prostu inna!
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231812
Warto posłuchać co ma do powiedzenia felietonista Michalkiewicz, bo dostarcza on nam wiedzy do szerszej analiz współczesnych nam problemów. I warto też dlatego, że wypowiedź jest po prostu inna!
Taka informacja pojawiła się stronie "Uważam Rze" w komunikacie podpisanym, przez Jana Pińskiego - szefa spółki "Uważam Rze", a także redaktora naczelnego czasopisma.
Zasada trzy miesiące temu zadeklarował zwieszenie swojego członkostwa w solidarności z Johnem Godsonem, Jarosławem Gowinem i Jackiem Żalkiem. "Świadomie wystosowałem jedynie krótki komunikat. W tej partii spędziłem wiele lat i nie chcę być nieuczciwy wobec ludzi, którzy tam zostali."
Mazurówna, po raz kolejny podejmuje problem konieczności zalegalizowania aborcji. A przy okazji dzieli się szczegółami ze swoich – kolejnych aborcji. „Ja sama musiałam poddać się temu zabiegowi kilkakrotnie, już pierwsze dziecko z pierwszej w życiu ciąży wychowywałam samotnie, no ale nie dałabym rady wychować sama czterech małych Toeplitzów, a pójście do klasztoru jakoś nigdy mnie nie pociągało” - oznajmia. I jakoś trudno nie zadać pytania, gdzie był ojciec tych dzieci. Znamy jego nazwisko, więc nie widać powodów, by wychowywać dzieci same.
Kontrowersyjny wywiad Ojca Świętego Franciszka z Eugenio Scalfarim wydany niedawno w Polsce jako "Rozmowy z niewierzacym" zniknął ze strony Stolicy Apostolskiej.
Truizmem jest stwierdzenie, że żyjemy w czasach dominacji kiczu. Dla Hermana Broka, kicz jest dominantą epok upadku cywilizacyjnego. Przyczyn jego dominacji upatruje w rozpadzie platońskiej idei jedności życia i autonomizacji poszczególnych wartości. Przestają one wówczas wyrażać jedność życia i "usamodzielniają" się. W sztuce wyrazem tej autonomizacji jest swoiste jej wyzwolenie z powinności moralnych, a zwłaszcza poznawczych. Prawda przestaje być wyzwaniem dla sztuki. Nie odkrywanie nowych pokładów rzeczywistości i poszerzanie naszego sposobu jej oglądu, a wyabstrahowane "piękno" samo w sobie staje się powinnością sztuki. Dla Broka "piękno' nie jest celem sztuki . Jest jej efektem, skutkiem poznawczym, a zarazem skutkiem odkrywania nowych wymiarów rzeczywistości dotychczas nieobecnych w naszym oglądzie, czy nawet w naszym przeczuciu. Samo w sobie "piękno' bowiem nie istnieje, istnieje tylko w pięknych utworach, obrazach, czy rzeźbach. Natomiast rozpad platońskiej koncepcji życia powo
- Nawet Gazeta Wyborcza i różne TVN-y robią z Ojca Świętego Franciszka autorytet. Próbują zresztą Ojcem Świętym i jego wypowiedziami manipulować tak, żeby móc uderzyć przy okazji w Kościół w Polsce - stwierdził biskup Mering. - Nowa wersja starego powiedzenia dyktuje im taki sposób postępowania: „Franciszek tak, Kościół w Polsce nie”, Ojciem Święty Franciszek jest dobry, ale Kościół w Polce jest zły – podkreślał biskup, który przypomniał, że media nie cytują niektórych słów Franciszka, i w ten sposób wykoślawiają jego obraz.
Wychodząc na przeciw bardzo trudnemu zadaniu wychowywania młodego pokolenia do uznania wartości życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, Fundacja Małych Stópek stworzyła wystawę skierowaną do młodzieży szkół gimnazjalnych i licealnych. Ma ona na celu zmotywowanie jak najszerszego grona młodych osób do świadomego opowiadania się za życiem i włączenie ich w czynną obronę nienarodzonych.
"Naszym największym sukcesem jest to, że istniejemy" – żartuje redaktor naczelny Profeto.pl, ks. Michał Olszewski SCJ. – Przed rokiem niewielu dawało nam szanse na stabilne miejsce na internetowym rynku katolickim. Tymczasem z miesiąca na miesiąc mamy coraz więcej użytkowników i wielu z nich zagląda na nasz portal codziennie, z czego bardzo się cieszymy. Cieszę się także z tego, że udało nam się zbudować fajny zespół redakcyjny, który wkłada wiele sił w rozwój strony.
Punktem wyjścia ateizmu jest wiara w to, że nie ma istotnej różnicy miedzy człowiekiem a zwierzęciem
Od kilku dni rekordy popularności w internecie bije nagranie bliźniąt chwilę po porodzie, które najwyraźniej nie zauważyły, że nie są już w brzuszku mamy. Maluszki w wanience z ciepłą wodą wtulają się w siebie i głaszczą rączkami. Nie płaczą, są spokojne, czując swoją wzajemną bliskość.
Tekst Wrońskiego jest naprawdę mocny. Nie ma w nim częstych w jego środowisku kpin z religijności, ale jest dostrzeżenie jej autentyczności, która przeciwstawiona jest sztuczności współczesnej sztuki. „Największym współczesnym problemem sztuki w ostatnich latach jest jej "sztuczność". Artyści dawno już przekroczyli wszelkie progi estetyczne. Padły granice prowokacji. Sztuka stała się "działaniami artystycznymi" i zbiorem charakteru rytualnych póz dla wtajemniczonych. To, co się dzieje w Centrum Sztuki Współczesnej, jest autentyczne, a wyrażane w sali uczucia są prawdziwe i zrozumiałe” - podkreślił.„Filmik Markiewicza sprzed 20 lat, z nagim mężczyzną, który erotycznie ociera się o krucyfiks nikogo szczególnie w kręgach sztuki nie bulwersował. Ot, kolejna prowokacja. Znak sprzeciwu, czyli grupa modlitewna protestująca przeciwko profanacji krzyża, nadaje mu dopiero formę metafizyczną i wieloznaczną. To zdarzenie opowiada o naszych emocjach, o naszej historii, o tym, co się w Polsce posmol
Rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Marcin Wojciechowski, publicznie stwierdził w Polskim Radiu, że sprawa incydentów pod ambasadą Polski i Rosji została zamknięta.
Przerażenie Kurskiego budzi fakt, że narodowcy są zorganizowani. „Potrafią zmobilizować do przyjazdu do stolicy kilkadziesiąt tysięcy żarliwych demonstrantów. Co ważne - młodych! Mają swój network, media oraz idoli - też operetkowych. W demokratycznym i gnuśnym świecie konsumpcji oferują powabną ideologię wielkiej Polski, dla której warto żyć, walczyć i ginąć. To ich doświadczenie generacyjne, wspólnota, w której czują się lepsi od "pedałów", "lewaków", "czarnuchów". To ich rewolucja narodowa” - oznajmia.
Weszłam kiedyś przed świętami na stronę reklamującą książeczki dla dzieci. Strona główna – zakładki, ilustracje, strona następna – bajki o królewnach. Kolejne przejście – szok. Królewny w tiulowych sukienkach już nie rysowane, ale fotografowane, nóżki tanecznie fikają, pozy i tematy zdecydowanie ginekologiczne, z boku czai się ponury męski cień z nożem w ręku. Skończyło się zawiadomieniem policji, mam nadzieję że zamknięciem strony, mam nadzieję procesem.