Jachowicz: Telewizja znowu przespała
Za jedyneczkę np. w Tunezji, gdzie panuje prawdopodobnie kult prezydenta Georga Washingtona, można wszystko załatwić. Pokój w hotelu z lepszym widokiem, dodatkowe leżaki i ręczniki, pierwszeństwo w obsłudze podczas posiłków w hotelowej restauracji. U nas z tym znacznie gorzej. Choćby w sopockim Grand Hotelu. Towarzystwo jest tam tak rozwydrzone, że nawet portier nie bierze niżej Abrahama Lincolna. O innej obsłudze nie wspominam.