Rząd ma więcej limuzyn, niż Polska karetek
W teorii powinno być tak: kilka minut to czas w jakim do poszkodowanego ma przyjechać karetka w terenie zabudowanym; poza terenem zabudowanym ciężko chory musi czekać na nią kwadrans. To teoria. Jaka jest praktyka? Ciężko chorzy muszą czekać na ambulans często nawet kilka godzin?! Dlaczego? Proste: w Polsce jest za mało karetek. Jeden ambulans przypada na ... 25 tys Polaka. Dlatego jeśli dyspozytor otrzymuje zgłoszenie o wysłaniu karetki, musi najpierw zdecydować, który pacjent szybciej potrzebuje pomocy.