Ks. Isakowicz-Zaleski: Kard. Dziwisz powinien spalić notatki Jana Pawła II - zdjęcie
22.01.14, 19:12Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (fot. Wojciech Borowik/Wikipedia)

Ks. Isakowicz-Zaleski: Kard. Dziwisz powinien spalić notatki Jana Pawła II

26

"Lepsze posłuszeństwo niż nabożeństwo" - w duchu tej zasady od pokoleń wychowuje się kleryków seminariów duchownych. Szkoda więc, że ks. kard. Stanisław Dziwisz, który jako ordynariusz archidiecezji odpowiedzialny jest za formację kandydatów do kapłaństwa, nie dał dobrego przykładu i nie wypełnił woli  Ojca Świętego Jana Pawła II. A przecież papież tak bardzo ufał mu przez 40 lat, podnosząc go do kolejnych godności kościelnych.

Dzisiaj w świetle jupiterów i w obecności wielu kamer telewizyjnych odbędzie się konferencja prasowa w kurii krakowskiej. Dlatego też trzeba wyraźnie powiedzieć, że decyzja o opublikowaniu prywatnych notatek papieskich jest szkodliwa. I to bardzo.

Po pierwsze, że jest to świadome złamanie zapisu dokonanego w testamencie. Tym bardziej, że w kulturze europejskiej ostatnia wola - o ile jej realizacja nie jest sprzeczna z prawem i moralnością - jest zawsze wiążąca. Wymagają tego nie tyle przepisy prawne co dobre obyczaje, jak i szacunek do zmarłego.

Po drugie, publiczne nieposłuszeństwo jest antyświadectwem, a wszelkie tłumaczenia typu "bo to dla dobra Kościoła" niczego nie usprawiedliwiają. Poza tym, czyżby duchowny spełniający rolę zaledwie sekretarza widział lepiej od Następcy św. Piotra?

Po trzecie, jeżeli ktokolwiek ma prawo decydować w sprawie spuścizny po papieżu, to tylko i wyłącznie obecny biskup Rzymu.

Po czwarte, opublikowanie notatek papieskich kard. Dziwisz powierzył nie wydawnictwu katolickiemu np. Wydawnictwu św. Stanisława w Krakowie, ale podmiotowi komercyjnemu jakim jest "Znak", na czym jego prywatni właściciele zrobią ogromną kasę. Podobnie zresztą było ze wspomnieniami kard. Dziwisza o papieżu, na których wzbogaciło się nikomu nieznane wydawnictwo TBA.

Po piąte, "Znak" poprzez publikację przekłamanych "Złotych żniw" Jana Grossa obrzucił błotem wielu uczciwych osób, w tym innego arcybiskupa Krakowa, "Księcia Niezłomnego", ks. kard. Adama Stefana Sapiehę.

Co do samej publikacji to jej nie kupię i nie przeczytam. Zachęcam też innych do tego samego.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Komentarze (26):

anonim2014.01.22 19:16
Lol, a cóż to było w tych zapiskach, że było je trzeba spalić, by nie ujrzały światła dziennego?
anonim2014.01.22 19:21
cytat z Dziwisza: "Spełniam jego wolę. Jeśli ktoś uważa, że naruszyłem jego testament, to jest to nadinterpretacja – powiedział kardynał Stanisław Dziwisz. Podkreślał, że spalona została prywatna korespondencja Jana Pawła II, a publikowane teksty to "rekolekcje i medytacje"".
anonim2014.01.22 19:22
AnnaMS: Nie wiem co tam było w tym co spalił, ale widac, że on i Jan Paweł II strasznie się bali, aby nie wyszło na jaw :)
anonim2014.01.22 20:01
@Grund : "Nie wiem co tam było w tym co spalił, ale widac, że on i Jan Paweł II strasznie się bali, aby nie wyszło na jaw :)" - człowieku zastanów się najpierw o kim Ty mówisz zanim coś chlapniesz, ok? Trochę samokontroli i szacunku dla naszego błogosławionego papieża. A co do samej publikacji- nieważne jak cenne dla Kościoła rzeczy były w tych notatkach, papież był w pełni świadomy pisząc, że pragnie aby zostały spalone, co też powinno być po jego śmierci uczynione. Taka była jego wola - więc o czym tu dyskutować? Dziwisz mnie zaskoczył tym posunięciem...
anonim2014.01.22 20:03
@naos - Po pierwsze nie 'szatanista' a satanista, a po drugie - to samo co do Grund.
anonim2014.01.22 20:13
Zgadzam się z ks. Isakowiczem-Zaleskim. Decyzja kard. Dziwisza jest dla mnie zaskakująca i żenująca.
anonim2014.01.22 20:35
Czy ujawnienie notatek wbrew woli zmarłego autora, jest przestępstwem? Czuję awersję i jest mi wstyd, że przyjaciel Papieża okazał się i kłamcą i złodziejem.
anonim2014.01.22 20:36
A kim jest ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski, że śmie komentować decyzję swojego zwierzchnika? Gdzie jest jego posłuszeństwo? Jak można publicznie podważać decyzje swoich przełożonych? Nie wiemy, i ks.Isakowicz-Zaleski zapewne też nie wie, jakie pobudki kierowały kard.Dziwiszem, że zdecydował o publikacji części zapisków Jana Pawła II. Komentarz księdza to jest jawne, publiczne nieposłuszeństwo i antyświadectwo. Nie tego uczy nas nasza wiara. Pozdrawiam.
anonim2014.01.22 20:41
Amen+
anonim2014.01.22 20:46
Ja również czytać nie będę bo taka była wola bł. Jana Pawła II. Szkoda że jej nie uszanowano
anonim2014.01.22 21:37
Nie zawsze się zgadzam z ks. Isakowiczem-Zaleskim, ale w tym temacie w pełni popieram mojego imiennika, także co do bulwersującego wyboru wydawnictwa zachwyconego ostatnio... Dzierżyńskim. Nie kupię ze względu na szacunek do bł. Jana Pawła II, który też ma prawo do tajemnicy i intymności z Bogiem.
anonim2014.01.22 22:03
Trudno się nie zgodzić.
anonim2014.01.23 0:26
"w kulturze europejskiej ostatnia wola - o ile jej realizacja nie jest sprzeczna z prawem i moralnością - jest zawsze wiążąca. Wymagają tego nie tyle przepisy prawne co dobre obyczaje, jak i szacunek do zmarłego." Niestety tak już jest z osobami zaliczanymi do wielkich, że z ich testamentem nikt się nie liczy. Ks. Twardowski w w swojej ostatniej woli wyraził pragnienie, aby: został pochowany na Powązkach, w swoim grobie. Zaplanował wszystko ze szczegółami - odwiedzający mieli kłaść na płycie orzechy dla wiewiórek. W nekrologu miano nie pisać, że zmarł poeta. A zamiast kwiatów polecał przesłać pieniądze na warszawskie seminarium. A co się okazało po jego śmierci? Pogrzeb zaplanowano na piątek, 3 lutego, w Świątyni Opatrzności w Wilanowie. W betonowym, nieukończonym budynku, który tonął w błocie na obrzeżach Warszawy. Trumna z ciałem księdza została wstawiona na betonową półkę i zamurowana. I okazało się, że nie będzie Powązek, ani wiewiórek, ani zieleni i ptaków.
anonim2014.01.23 0:29
Dopowiem jeszcze, że awantura jaka wybuchła w związku z opublikowaniem notatek papieskich jako żywo jest odbiciem wydarzeń jakie miały miejsce po śmierci ks.Twardowskiego. Zenada.
anonim2014.01.23 9:14
Nie ładnie ks. kardynale...
anonim2014.01.23 10:01
@ Clamor "A kim jest ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski, że śmie komentować decyzję swojego zwierzchnika? Gdzie jest jego posłuszeństwo?" Gdzie tu widzisz nieposłuszeństwo? Skąd to wytrzasnąłeś, że w Kościele wierny czy ksiądz nie ma prawa komentować decyzji swego biskupa? Tak widzisz Kościół? Straszny jest ten twój "Kościół", przypomina nawet nie strukturę feudalną, ale niewolniczą. Weź sobie Ewangelię i poczytaj: "Jeśli twój brat zgrzeszy, idź i upomnij go" (Cytuję z pamięci). Ks. T. I.-Zaleski ma nie tylko prawo upomnieć swojego zwierzchnika, jesli ten zbłądził, ale ma taki obowiązek.
anonim2014.01.23 10:15
Postanowiłem sobie więcej nie brać udziału w polemikach z obrońcami czystego image Kościoła, ale nie moge sobie odmówić. Otóż, to jest własnie cały ks. kard. St. Dziwisz. Pamiętam jak kiedyś, już chyba kilkanaście lat temu, na ulicach miast pojawiły się ogromne bilbordy: Ogromny Papież, z prawej obok ogromny Ks. Kardynał a niżej, gdzieś w środku - książka o Papieżu, która napisał. Dla mnie był to szok, nie mogłem w to uwierzyć. Pytałem znajomych, co Ks. Kardynał chce przez te bilbordy powiedzieć, ale większość nie widziała w tym nic złego. No, bo jaki przekaz ewangeliczny ma z nich płynąć, co chcą przekazać - jaką naukę? Nie znalazłem usprawiedliwień. Po prostu, dostojnik Kościoła reklamował się na ulicach jak jakaś podrzędna aktorka. Przekaz był mniej więcej taki: Popatrzcie: Ja byłem bardzo blisko Papieza, JPII mi ufał jak nikomu innemu. Napisałem wspomnienia o Nim. Kupcie ksiązkę, kupcie! I pamiętajcie: jeśli Polak-Papież, to zawsze też Ks. Kard. St. Dziwisz! Inaczej tego nie byłem w stanie odczytać.
anonim2014.01.23 12:54
Myslę, że ks. Isakowicz trochę przeszadza. Widać u Niego od dłuższego czasu bardzo dużą niechęć do Kardynała. Jeszcze nigdy nie słyszałem, by Ks. Isakowicz- Zaleski był zadowolony z Kard. Dziwisza. Jeśliby tak patrzeć to przecież Papież Jan Paweł II chciał być pochowany w ziemi. A nie jest. Oczywiście Błogosławiony Ojciec Święty w swojej pokorze oczywiście chciał spalić notatki, ale myślę, że posądzanie Kardynała o "interes" jest ie na miejscu. Cieszę się, że te notatki wyjdą, podobnie jak książka Wandy Półtawskiej.
anonim2014.01.23 13:07
Kto nie uszanował woli umierającego,prawdopodobnie nie szanował go za życia, ...sprzedał i napewno jeszcze ocenzurowal przyjaciela. Nie kupię i nie przeczytam.
anonim2014.01.23 13:11
Kto nie uszanował woli umierającego, prawdopodobnie nie szanował go za życia, ...sprzedał i napewno jeszcze ocenzurowal przyjaciela. Nie kupię i nie przeczytam. Aż tak ciekawska nie jestem.
anonim2014.01.23 13:11
@Beduin - kardynał Dziwisz, o ile mi wiadomo, jest reprezentantem tzw. "Kościoła Otwartego", a ksiądz Isakowicz-Zaleski już niekoniecznie.
anonim2014.01.23 13:13
A jeśli chodzi o sedno sprawy, tj. uszanowanie woli zmarłego, który nie jest w stanie już o sobie decydować, to ks. Zaleski ma absolutną rację.
anonim2014.01.23 21:01
Nie uszanował woli Papieża. Smutne.
anonim2014.01.23 21:11
Biskup, który wypowiada posłuszeństwo papieżowi, przestaje być osobą której należy się słuchać! To co zrobił Dziwisz to jest skandal i wielkie zgorszenie !!! Jakim prawem pan Dziwisz (ciężko go nazywać księdzem po czymś takim) wymaga posłuszeństwa od podległych mu księży ? Jakim prawem uważa, że jest osobą, która może cokolwiek nakazać lub zabronić np. księdzu Natankowi czy komukolwiek innemu ? Czym działanie biskupa różni się od zachowania śp. abpa Lefevra, który jak twierdził robił wszystko dla Kościoła ??? Niedobrze mi się robi jak patrzę na obłudę Dziwisza. Ciekawe czego jeszcze my jako owieczki dowiemy się o tym nieposłusznym papieżowi człowieku ?
anonim2014.01.23 23:37
Niepotrzebny jest ten artykuł. Ks. Isakowicz-Zaleski, to postać, którą cenię i szanuję ale nie zmiania tego faktu, że jest skonfliktowany z Kardynałem Dziwiszem i gdzie może tam go podgryza. Tak odbieram też jego obecne stanowisko. Ksiądz Tadeusz winien jednak pamiętać, że jego wystąpienia będą cytowane przez mainstreamowe media kochające ukazywać i podgrzewać spory w polskim Kościele.
anonim2014.01.26 9:19
Powinien uszanować wolę zmarłego!