Wiadomości
Szymon Hołownia w swoim felietonie na Rp.pl odnosi się do rozgrzewającego ostatnio opinię publiczną sporu pomiędzy Kingą Dunin a Ignacym Karpowiczem. Publicysta wspomina, że Karpowicza poznał osobiście, zresztą obaj pochodzą z Białegostoku. Szybko jednak zakończył znajomość, kiedy w jednym z opowiadań przeczytał detaliczny opis ich spotkania. Smuciły go jednak wywiady, w których pupilek lewicowego salonu deklarował, że fascynuje go cywilizacja śmierci. Twórca Stacji7.pl nie podejmował polemiki, wietrząc w tych wypowiedziach „koniunkturalny happening, który tym jaśniej będzie płonął, im goręcej będzie krytykowany”.