Autor
Redakcja Fronda.pl
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231790
Jesteśmy świadkami walki o dobicie cywilizacji chrześcijańskiej
Europa czterech cywilizacji
Odkryto masowe groby ofiar Państwa Islamskiego
Większość ofiar odnalezionych w środę w masowych grobach to cywile. Wszystko wskazuje na to, że zostali zamordowani z zimną krwią.
...a z Tyńca coraz bardziej obfite wieści...
Ma to swoje bardzo konkretne znaczenie. W kulturze semickiej to, kim jest człowiek, bardzo mocno wiąże się z jego pochodzeniem, z tym, czyim jest synem. I otóż Jezus z Nazaretu ma bardzo konkretne pochodzenie, wiadomo, czyim jest synem w sensie prawnym, kim byli Jego ludzcy przodkowie. Z Jego rodowodu wynika z jednej strony, że jest kością z naszej kości i ciałem z naszego ciała, czyli że Jezusa Chrystus jest prawdziwym człowiekiem! O tym często zapominamy na co dzień, widząc w Nim od razu Boga, który przyszedł odwiedzić swoje stworzenie, tyle tylko że wyglądał na człowieka. Otóż nie! On nie tylko wyglądał na człowieka, ale nim był w rzeczywistości i jako człowiek przeżywał swoje ziemskie życie! Taka jest nasza katolicka wiara.
Amerykańska firma produkuje porno-śpioszki. Feministki oburzone
Na śpioszkach znalazły się erotyczne zdjęcia i jednoznaczne rysunki. Producent nie wyjaśnia i nie tłumaczy motywów jakimi się kierował wypuszczając na rynek taką kolekcję. Pomysł nie podoba się jednak nawet tzw. postępowym rodzicom.
Sumliński kneblowany przed przesłuchaniem Komorowskiego?
- Grożono mi procesem, jeśli odważę się zapytać prezydenta o kwestie kluczowe w procesie. Mogę zapytać prezydenta, tylko o to, jak się nazywa. Mimo tego nie zamierzam odstąpić od pytań, które są najistotniejsze w tym procesie- mówi Wojciech Sumliński przed zapowiedzianym na jutro przesłuchaniem Bronisława Komorowskiego przez prokuraturę .
Angelina Jolie padła na kolana i pomodliła się o cud
Podczas kręcenia filmu Angeliny Jolie "Niezłomny", którzy przedstawia życie Louisa Zamperiniego, weterana II Wojny Światowej, olimpijskiego biegacza i chrześcijanina, sama reżyserka przekonała się, jak wielką moc ma modlitwa.
Od 1 stycznia wzrosną ceny prądu. Kopacz kłamała!
Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził już taryfy dla wszystkich dystrybutorów energii elektrycznej i trzech tzw. sprzedawców z urzędu.
Andrzej Talaga: Ukrainie opłaca się mieć dobre relacje z Polską
Wizyta Perta Poroszenki w Polsce oraz jego wystąpienie w naszym parlamencie nie mają dużego znaczenia w kontekście relacji polsko-ukraińskich. Przemówienie Poroszenki miało wymiar głównie kurtuazyjny. Znaczenie mają realne wpływy polityczne. Polska ma na Ukrainie coraz mniejsze wpływy. Ukraińcy bardziej niż na nas, liczą na pomoc ze strony silnych krajów Unii Europejskiej, takich jak Niemcy czy Francja, bo one mają możliwość realnego oddziaływania na Rosję. Niemniej jednak, Ukraina Polski potrzebuje. Poroszenko dał do zrozumienia, że Polska liczy się dla Ukraińców jako ważny, choć drugorzędny partner. Ukrainie opłaca się mieć dobre relacje z Polską, bo Polska to dla nich droga na Zachód. Jeśli zaś chodzi o Polskę, warto mieć dobre relacje z Ukrainą, bo jest ona gwarantem bezpieczeństwa na Wschodzie. Gdyby doszło do dalszych eskalacji działań rosyjskich, to Ukraina prozachodnia, Ukraina dozbrojona, Ukraina w dobrych relacjach z państwami natowskimi - Amerykanami, Polakami, jest buforem
Kard. Mauro Piacenza w liście do spowiedników: "Poruszenie" wolności każdej osoby stawia nas wobec cudu, w którym uczestniczy sam Bóg
Umiłowani Współbracia Spowiednicy!
A ty, czy już odkryłeś w sobie feministę?
Tak się jakoś utarło, że bycie feministką to domena nowoczesnej, wykształconej i osiągającej sukcesy kobiety. Trudno jednak powiedzieć, co tak dokładnie oznacza przynależność do tego kobiecego środowiska, bo ile feministek, tyle definicji feminizmu. W samej trosce o równe szanse czy takie samo traktowanie pracy obu płci nie ma nic złego, więc pewnie i ja śmiało nazwałabym samą siebie feministką. Jest jednak zasadnicze „ale”, wynikające z rozmaitych wypaczeń tego nurtu, które na przestrzeni lat z feminizmu zrobiły przysłowiowy młot na mężczyzn. Wrogość do panów, przybierająca czasem wymiar swoistej wojny płci to właśnie jedna z poważniejszych konsekwencji przepoczwarzenia feminizmu w dość dziwaczną ideologię, której celem staje się raczej ośmieszanie kobiet (mają na przykład zdobywać stanowiska nie ze względu na kompetencje, ale dlatego, że są kobietami), aniżeli rzeczywista troska o nie.
UE uderza w Rosję. Nowe sankcje na Krym
Unia Europejska rozszerzy sankcje przeciwko Federacji Rosyjskiej. Tym razem dotkną Krym, a to może oznaczać bardzo duże konsekwencje. Mieszkańcy anektowanego półwyspu i tak już narzekają na biedę i pogorszenie ich sytuacji materialnej.
Kobieta-„ksiądz”: ekskomunika to dla mnie wyróżnienie
Pycha, jaka przebija z najnowszego wywiadu Christine Mayr-Lumetzberger jest wręcz porażająca. Ta urodzona w Austrii kobieta była benedyktyńską zakonnicą. Została jednak ekskomunikowana, bo w 2002 roku została „wyświęcona” na księdza. W kolejnym roku przyjęła „święcenia” biskupie. Mayr-Lumetzberger opowiada w nagraniu dla "Deutsche Welle", że gdy wraz ze swoimi koleżankami otrzymała wiadomość o ekskomunice – po prostu się śmiała.
Cenzura i odwszalnie
W porównaniu z cenzurą w czasach komuny – ale także tą dzisiejszą – cenzura carskiej Rosji była przynajmniej uczciwa w tym sensie, że nie była anonimowa i ingerencji nie owijała w bawełnę. Cenzor rosyjski miał mundur, bo był carskim urzędnikiem. Chodził w stroju z akselbantami pułkownika i było jasne, że jest częścią SYSTEMU. Tak na przykład chadzał znany przyjaciel(!) pisarzy i artystów w Warszawie Franciszek Sobieszczański. Co ważne – bo przynajmniej było wiadomo kto za co odpowiadał – w publikacjach na drugiej stronie za okładką cenzor był wymieniany z imienia, nazwiska i stanowiska. Ruski cenzor – w imieniu imperium – był panem i władcą twórczości pisarzy i dziennikarzy, ale, uwaga, miał obowiązek przyjąć każdego, cenzurowanego przez siebie, twórcę. To był jego psi obowiązek, choć oczywiście mógł całkowicie zlekceważyć jego argumenty (czy prośby), aby jednak ukazało się coś, co cenzor chciał zdjąć.
Girzyński zwraca 13 tys. złotych i przeprasza
Polityk już wczoraj zapowiadał, że bierze pod uwagę swoją pomyłkę i zaznacza, że "jeśli źle interpretował przepisy sejmowe, to nie będzie się uchylał od obowiązku".