"Apel Kopacz o pojednanie to Himalaje hipokryzji"
W miniony poniedziałek premier Ewa Kopacz zaapelowała do przywódców wszystkich partii parlamentarnych o „zakończenie jałowych sporów”, zapraszając ich do swojej kancelarii narozmowę o samorządzie terytorialnym.Jak można było przewidzieć, spotkanie nieformalnej koalicji PO-PSL-SLD-TR okazało się spektaklem na użytek przedwyborczej propagandy. Zebrany w ten sposób front wykluczenia PiS z debaty publicznej kolejny raz podjął starania na rzecz przedstawiania nas jako głównych prowodyrów tzw. „wojny polsko-polskiej”.Z tej przyczyny Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się nie delegować swojego przedstawiciela do udziału w tym teatrze. Nie chcemy swoją obecnością legitymizować kampanii wyborczej partii rządzącej, która przed każdymi wyborami usiłuje jeszcze bardziej spolaryzować polską scenę polityczną. Gdyby premier Kopacz rzeczywiście zależało na zmianie niszczącego naszą debatę publiczną sposobu uprawiania polityki, to bez wątpienia zaczęłaby od porządków na własnym podwórku.Niestety, na sk