Wiadomości
Słowa te padły w programie „Tak jest”. Z kolei prawnik, Piotr Schramm uznał, że może być tak, iż „gdyby chodziło o innego obywatela, to postępowanie byłoby nieco inne”. Dodał, że bardzo podobna sytuacja do obecnej miała miejsce także w Szwajcarii w 2010 roku. Szwajcarzy aresztowali wówczas Polańskiego, ale potem zamienili na areszt domowy. „Mimo tego, że w tamtejszym kantonie to była dopiero taka projektowana, nowa formuła zatrzymywania” – wyjaśnił Schramm. Wreszcie odmówiono zgody na ekstradycję, choć, jak sądzi Schramm, nie było formalnych przesłanek do takiej odmowy.