31.10.14, 08:08Doktorat po znajomości? UW bliski kompromitacji (fot. Wikipedia)

Doktorat po znajomości? UW bliski kompromitacji

Rada Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego zdecydowała, że Marek Goliszewski nie zostanie doktorem nauk ekonomicznych. Przeciwko głosowało 26 osób, 4 wstrzymały się od głosu, 3 poparły doktorat.

Wątpliwości budziły osobiste powiązania Goliszewskiego z jego promotorem, prof. Andrzejem Zawiślakiem, a także między samym BCC a Wydziałem Zarządzania UW. Jednak największe podejrzenia budził sam charakter pracy doktorskiej Goliszewskiego. Liczyła ona 187 stron, ale… tylko 50 było właściwą pracą naukową. Reszta to rekomendacje i bibliografia. Zawierała ponadto bardzo niewiele przypisów, a Goliszewski nie przeprowadził żadnych badań empirycznych.

Studenci urządzili happening z publicznym czytaniem pracy.

„Goliszewski to tylko jeden z przykładów ludzi, którzy wykorzystując swoje pieniądze oraz wpływy próbują "załatwić sobie" stopień naukowy. Robią to nie po to by wnieść coś istotnego do dorobku szeroko pojętej nauki, ale po to by móc dodrukować sobie na wizytówce dwie dodatkowe literki przed nazwiskiem” – mówili organizatorzy akcji.

Sam Goliszewski stwierdził w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że nie ma mowy „o żadnym kumoterstwie”. Powiedział, że jego doktorat jest efektem „dwóch lat mrówczej pracy”.

bjad/dziennik.pl

Komentarze

anonim2014.10.31 10:18
Zawsze mu mogą dać honoris cusa
anonim2014.10.31 10:33
UW to pełne komuchów bagno
anonim2014.10.31 12:28
Szacun dla studentów jest nadzieja w narodzie.Koncentracja treści w doktoracie godna podziwu.
anonim2014.10.31 14:45
Większość tzw biznesmenów w Polsce zawdzięcza swój majątek "mrówczej pracy". Najczęściej w WSI, SB, MBP, PZPR czy prokuraturze. Takie to pracusie były!
anonim2014.10.31 14:50
@Myslacyinaczej - a może zamiast bawić się w eufemizmy napisz po prostu "głupi". Będzie prościej i jednoznacznie. @man.of.Stagira "nasz człowiek w Moskwie" - tak premier Donald Tusk odniósł się w TVN do słów rosyjskiego serwisu internetowego, który napisał o nim "nasz człowiek w Warszawie" Czy to ktoś jeszcze pamięta słowa tego becwała?
anonim2014.11.2 11:47
GW zrobiło na niego nagonkę, zemsta za krytykowanie anty-gospodarczych posunięć PO.