Jurgen Roth o katastrofie smoleńskiej: To było morderstwo na zlecenie Rosji
W rozmowie z "wSieci" zaznacza, że zamach miał zlecić jeden z polskich polityków, który w 2010 roku należał do polskiego rządu. - To polityk z kręgów rządowych, który jest wymieniony w raporcie BND (Federalna Służba Wywiadowcza) z imienia i nazwiska. Ja tego nazwiska oczywiście w książce nie ujawniam. Kocham bowiem swoje życie i nie mam tendencji samobójczych. Nie jestem też wariatem – zaznaczył niemiecki dziennikarz śledczy.