Kościół ma prawo zabierać głos w sprawach publicznych
– Jeżeli rozumiem politykę jako roztropne działanie na rzecz dobra wspólnego, rozpoznawanie tego dobra wspólnego, a potem działanie na jego rzecz, to nie widzę powodu, dlaczego Kościół i ludzie Kościoła, kościół nie instytucjonalny, nie mogliby uczestniczyć w takim rozumieniu polityki. Też rozpoznawać, co jest dobrem wspólnym, wypowiadać się na temat tego dobra i postulować pewne rzeczy – mówił Sellin w rozmowie z dziennikarzem TVN24 i drugim gościem programu – posłem Adamem Szejnfeldem z Platformy Obywatelskiej. Jak tłumaczył, granicę tych działań wyznacza sam kościół, który na przykład zabrania duchownym działania politycznego w instytucjach władzy wykonawczej. - Zabrania kapłanom kandydowania do Sejmu, kandydowania do Senatu – mówił poseł PiS.