Kodeks Boziewicza pod pachę i na plażę marsz !
Jan Żyliński, polski arystokrata żyjący w Londynie, zasłynął pozwaniem Nigela Farage'a na pojedynek. Historię tę przypomina w najnowszym wydaniu magazyn "Der Spiegel". Tygodnik opisuje, jak książę Jan rozkoszuje się życiem arytokraty w "białej rezydencji" w Ealing, w zachodniej części Londynu. "Do sali balowej sprowadził złotego Steinway'a, nie dla siebie, tylko na wypadek, gdyby jeden z gości zechciał zagrać etiudę". Jego naczynia zdobi grawura "Le Prince Żyliński", książę tańczy rankiem balet, potem "udziela wywiadów”. "Właśnie zastanawia się nad kandydowaniem w przyszłych wyborach na burmistrza Londynu", zauważa magazyn i dodaje, że "głosy miejscowych Polaków ma już w kieszenii". A wszystko dzięki pojedynkowi.