Terlikowski: Skończmy opowiadać bajki o kontrolowaniu uchodźców
Tylko ktoś, kto nie ma zielonego pojęcia o sytuacji w Syrii i Iraku (ale i Erytrei czy Libii) może wierzyć, że jakiekolwiek służby mogą skontrolować imigrantów, odsiać tych, którzy rzeczywiście są uchodźcami od tych, którzy są tylko imigrantami, albo co gorsza terrorystami nasłanymi przez Państwo Islamskie czy inne ugrupowania islamistyczne. I nie chodzi tylko o to, że nasze służby, tak jak całe państwo, działają jedynie teoretycznie, ale o to, że nie ma świecie służb, które są w stanie skontrolować taką masę ludzi i to uciekających (albo i nie) z miejsca ogarniętego wojną, w którym nie ma struktur chcących z nami współpracować, i gdzie za rozmowę z obcokrajowcem można zostać skazanym na karę śmierci.