Kopacz apeluje o współpracę, którą zaraz torpeduje
Po wczorajszym spotkaniu z kanclerz Niemiec i prezydentem Francji prezydent Ukrainy obwieścił, iż dotychczasowe formaty rozmów (normandzki i miński) na temat rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego są wystarczające i nie wymagają zmian. W Polsce, po tym oświadczeniu posypały się gromy na prezydenta Andrzeja Dudę, że domagając się włączenia Polski do rozmów wychodzi przed szereg tam gdzie nas nie chcą. Wielu odtrąbiło rzekomą pierwszą, dyplomatyczną porażkę prezydenta polskiego. To skrajnie mylna diagnoza. Wynika z braku umiejętności czytania kontekstu dyplomatycznego wypowiedzi prezydenta Ukrainy. To też nieuczciwy zarzut o brak profesjonalizmu po stronie polskiej.