Wiadomości
W „nowoczesnej” Europie coraz mniej ludzi skłonnych jest nazywać rzeczy po imieniu. Wszystko się maskuje, ubiera w coś mylącego, tak, że człowiek nie wie z czym ma do czynienia. Zaczyna się nawet przyzwyczajać to tego, że nie ma Prawdy, że prawd jest tyle ilu jest ludzi. Faktycznie wiele spraw jest takich, które można poddawać dyskusji, można nimi manipulować. Do niedawna były jeszcze sprawy oczywiste, np. to, że są dwie płci, kobieta i mężczyzna i że z ich połączenia wynika dziecko, które mimo biologicznej oczywistości jest darem miłości. Dramat kłamstwa posunął się do tego, że dziś ojciec boi się publicznie przytulić córkę, że mama musi usprawiedliwiać przed synem, dwóch macających się publicznie panów bo inaczej okaże się homofobem. To jednak nic.. nawet płeć przestaje być oczywista.