Wiadomości
Po wczorajszym telefonie od pewnej znajomej nie potrafię się pozbierać. Miejsce, które było tak przyjazne dla dzieci, bez względu na ich wygląd czy choroby, stało się miejscem niewyobrażalnej tragedii. I choć wiem, że dalej pracują tam cudowne położne i cudowni lekarze broniący każdego życia (za co im ogromnie dziękuję), to coś bardzo złego się stało. Miałam nadzieję, że placówka, której patronuje Święta Rodzina, nie przyłoży ręki do takich praktyk. Dziś czuję się zdruzgotana. Idały, o które walczył prof. Chazan, zostały pogrzebane.