Wiadomości
Nie twierdzę oczywiście, że każdy z nas był agentem. Ani tym bardziej nie zamierzam stawiać znaku równości między ofiarami donosów Lecha Wałęsy, a nim samym. W ogóle nie o to chodzi w tej krótkiej duchowej refleksji na temat sprawy Bolka. W istocie bowiem lekcja z niej płynąca może dotyczyć każdego z nas (mnie jako pierwszego). A brzmi ona: grzech, prawda o Tobie, choćby najlepiej ukryta zawsze Cię dopadnie. Strategie ukrywania, współpraca ze złem, by uniknąć odpowiedzialności, zawsze ostatecznie dopadną człowieka.