Terlikowska: Kiedy kobiety zaczną spowiadać?
Oberwało mi się, bo podobno głoszę kazania (na szczęście tylko „zza biurka”) i pouczam księży, co jest dobre dla Kościoła. A dobrem tym ma być dopuszczenie kobiet do głoszenia kazań, co postuluje choćby Enzo Bianchi. Rozumiem, że papieże się mylili, wydając stosowne dokumenty na temat udziału świeckich w liturgii i ich zadań w Kościele. Albo, co gorsza, utwierdzali patriarchalizm w strukturach Kościoła, z którym w imię równościowych postulatów trzeba raz na zawsze skończyć.