Wiadomości
Postać Witolda Pileckiego onieśmiela. Zaangażowanie w walkę o niepodległość Polski, heroiczna misja w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, a w końcu zdradziecki wyrok sowieckich okupantów czynią z rotmistrza bohatera nie tyle pomnikowego, co mitycznego, niedostępnego, nierealnego. Bo jak to możliwe, żeby jeden człowiek mógł dokonać tak wiele? I to takich czynów, spraw takiego kalibru?! To niepojęte i ciężkie do wyobrażenia. A jednak prawdziwe. "Czemu mnie o tobie w szkole nie uczyli" - śpiewa z żalem raper Tadeusz Polkowski. Ponad pół wieku zapomnienia. Pilecki nie pasował do rzeczywistości zbudowanej na kłamstwie i zdradzie. Przykład jego pełnego człowieczeństwa naruszał komunistyczne fundamenty, szczególnie te ateistyczne. Oto, kim może być człowiek, który życie opiera na Bogu. Bogu, którego nie ma. Dlatego Pileckiego i innych Żołnierzy Niezłomnych starto z powierzchni ziemi i zadbano, by nie trafili do serc następnych pokoleń. Tak było do teraz. I choć szczątki jednego z naj