Wiadomości

Uff, jak gorąco! Dlatego właśnie piję... ajran!!!

Upały nie odpuszczają, więc... czas sięgnąć po ajran. Nic tak dobrze nie chłodzi jak ten napój azjatyckiej proweniencji! Turcy czy Uzbekowie, którzy w nim gustują, dobrze wiedzą, jak sobie radzić z upałami. A zatem - do ajranu przystąp!!!

1 min czytania
Fot. Bnhsu via Flickr, CC 2.0
Fot. Bnhsu via Flickr, CC 2.0

Upały nie odpuszczają, więc... czas sięgnąć po ajran. Nic tak dobrze nie chłodzi jak ten napój azjatyckiej proweniencji! Turcy czy Uzbekowie, którzy w nim gustują, dobrze wiedzą, jak sobie radzić z upałami. A zatem - do ajranu przystąp!!!

250 g – 400g jogurtu naturalnego 
500 ml niegazowanej wody (z butelki lub źródlanej)
1 ząbek czosnku, starty (niekoniecznie)
1 czubata łyżka drobno posiekanej świeżej mięty lub 1 łyżeczka suszonej (niekoniecznie)
1 łyżeczka soli

PRZEPIS

Jogurt dobrze wymieszać trzepaczką z solą, miętą, czosnkiem i odrobiną wody. Dolać resztę wody, jeszcze raz wymieszać, przykryć i schłodzić.

Podstawowy ayran to po prostu jogurt lub gęste zsiadłe mleko, rozcieńczone wodą, lekko posolone i dobrze schłodzone. Może być bardziej lub mniej gęsty – stąd taki rozrzut w ilości jogurtu. Miętę i czosnek można dodawać lub nie dodawać w zależności od upodobań. W warszawskiej „Samirze” robią ayran dość rzadki, mocno czosnkowy i z miętą. 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej