Marsz rozpoczął się 1 sierpnia, kilka minut po symbolicznej godzinie „W”, na rondzie Dmowskiego. Po odśpiewaniu hymnu uczestnicy ruszyli Alejami Jerozolimskimi, a następnie Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem w kierunku placu Krasińskich. Na czele pochodu niesiono transparent z hasłem „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”, za którym rozwinięto liczącą 630 metrów biało-czerwoną flagę.
W relacji mediów podano, że w wydarzeniu uczestniczyły dziesiątki tysięcy osób. Nie opublikowano jednak niezależnego, oficjalnego szacunku policji lub władz Warszawy, dlatego dokładna liczba manifestantów pozostaje niepotwierdzona.
Bąkiewicz: Nie wolno przemilczeć niemieckiej odpowiedzialności
Przed rozpoczęciem pochodu do zgromadzonych zwrócił się Robert Bąkiewicz, jeden z organizatorów wydarzenia. Podkreślił, że pamięć o Powstaniu Warszawskim nie może ograniczać się do wspominania poległych, ale powinna również przypominać współczesnym Polakom o obowiązku troski o niepodległość państwa.
– Jesteśmy tutaj też po to, aby wsłuchiwać się w tę ideę, którą nam pozostawili, w ten cel, który nam przekazali – abyśmy walczyli o Polskę wolną, niepodległą i suwerenną – powiedział Bąkiewicz.
Organizator marszu zwrócił uwagę, że 82 lata po wybuchu Powstania należy jasno wskazywać sprawców zagłady miasta i jego mieszkańców.
– Osiemdziesiąt dwa lata po zburzeniu tego pięknego miasta, gdzie kamień na kamieniu nie pozostał, nie sposób nie powiedzieć o sprawcach tego draństwa, tej zbrodni dokonanej na Polsce, na Polakach i na Warszawie. O Niemcach – stwierdził.
Bąkiewicz oskarżył także Niemcy o próby zmiany historycznej narracji i przedstawiania narodu niemieckiego jako jednej z ofiar wojny, a nie jej głównego sprawcy.
– Tworzą nową opowieść, w której naród niemiecki ma stać się ofiarą, a nie katem. Ma stać się poszkodowanym, a nie tym, który wyrządzał krzywdę innym. To jest kłamstwo. To jest nieprawda. I na to musimy dziś odpowiedzieć stanowczym: nie – mówił.
Hołd bohaterom i żądanie reparacji
Podczas marszu śpiewano pieśni patriotyczne i powstańcze oraz skandowano hasła oddające cześć żołnierzom Armii Krajowej. Na wysokości Pałacu Prezydenckiego uczestnicy pozdrowili Karola Nawrockiego okrzykiem: „Czołem, panie prezydencie”.
Bąkiewicz mówił również o konieczności dochodzenia od Niemiec reparacji za straty poniesione przez Polskę podczas II wojny światowej.
– Powinniśmy ich otwarcie żądać od Niemców. Jeśli jesteśmy narodem dumnym, jeśli jesteśmy narodem, który czuje obowiązek wobec pokoleń, które były przed nami i które po nas przyjdą, mamy prawo walczyć o odszkodowania i reparacje, bo to jest wymiar sprawiedliwości dziejowej – przekonywał.
Marsz dotarł przed godziną 19 na plac Krasińskich, gdzie odbył się koncert. Wydarzenie było częścią obchodów 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Zryw rozpoczęty 1 sierpnia 1944 roku trwał 63 dni. Poległo około 18 tys. powstańców, a liczba zabitych mieszkańców stolicy szacowana jest nawet na około 180 tys. Po kapitulacji Niemcy wypędzili ludność i przystąpili do planowego niszczenia Warszawy.
Tej atmosfery nie da się przekazać słowami. 🇵🇱🇵🇱🇵🇱 pic.twitter.com/zx1CcQfu9G
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) August 1, 2026
Warszawa pamięta. Polska pamięta. #MarszPowstaniaWarszawskiego #GodzinaW pic.twitter.com/ZsmRcPBDvp
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) August 1, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.