Priorytety te to obrona narodowa, ochrona zdrowia i bezpieczeństwo energetyczne, tyle tylko, że jak się okazuje na obronę narodową w budżecie i Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ), zarezerwowano kwotę zaledwie 198,1 mld zł, a więc tylko 4,51% PKB, na zdrowie 274 mld zł, czyli ledwie 7% PKB, a na bezpieczeństwo energetyczne zaledwie 1,5 mld zł więcej, niż w roku 2026. A więc na obronę narodową, będącą ponoć priorytetem w 2027 roku koalicja 13 grudnia, chce przeznaczyć o 0,5 pp PKB mniej, niż w roku 2026, na zdrowie minimum tego co wynika z ustawy o finansowaniu ochrony zdrowia przyjętej w 2021 roku ( zgodnie z tą ustawą w 2027 roku nakłady na zdrowie miały wynieść co najmniej 7% PKB), a na bezpieczeństwo energetyczne ma być zaledwie o 1,5 mld zł więcej, niż w roku 2026.
2. Ogłoszone przez Tuska i Domańskiego priorytety mają więc charakter propagandowy, co więcej wydatkami na te cele w żaden sposób nie da się wytłumaczyć, wręcz astronomicznego deficytu budżetowego, najwyższego podczas 4-letniej kadencji tej ekipy rządowej. Tym razem dochody budżetowe określono na poziomie 695 mld zł , limit wydatków w wysokości prawie 978 mld zł, co oznacza, że żeby je sfinansować, rządzący muszą pożyczyć blisko 1/3 środków, zresztą bardzo podobnie, jak w latach 2024-2026. Co więcej przy okazji prezentacji tego budżetu dowiedzieliśmy się, że już trzeci raz z rzędu minister Domański także w roku 2026 nie wykona zaplanowanych przez siebie dochodów budżetowych, tym razem zabraknie mu ponad 21 mld zł, choć po 2/3 roku, brakuje ponad 40 mld zł dochodów podatkowych w stosunku do wielkości zaplanowanych.
3. Ale bardzo poważnym problemem projektu budżetu na 2027 rok jest nie tylko propagandowy charakter jego priorytetów ogłoszonych podczas jego prezentacji przez Tuska i Domańskiego, ale fakt, że jego realizacja w proponowanym przez rząd kształcie doprowadzi do przekroczenia przez Państwowy Dług Publiczny (PDP) poziomu 55% PKB czyli tzw. progu ostrożnościowego, ze wszystkim tego wręcz dramatycznymi konsekwencjami. Otóż Rada Fiskalna w swojej opinii do budżetu na 2027 rok stwierdziła, że ryzyko przekroczenia przez PDP w relacji do PKB progu ostrożnościowego 55% jest bardzo wysokie i próg ten zostaje przekroczony w niemal wszystkich wariantach ryzyka. Trzeba przy tym mocno podkreślić, że przekroczenie przez PDP 55% PKB w 2027 roku zgodnie zapisami art 86 ust 1 pkt 2 oznaczałoby, że projekt budżetu na 2029 rok, musiałby nie przewidywać deficytu, albo też ten deficyt musiałby być na tak niskim poziomie, aby dług Skarbu Państwa do PKB, był niższy niż w roku poprzednim. Chodzi o budżet na 2029 rok tylko dlatego, że przekroczenie tego wskaźnika zostanie ogłoszone dopiero późną wiosną 2028 roku, ponieważ wcześniej GUS musi ustalić wartość PKB za 2027 i ogłosić to w oficjalnym komunikacie. Co więcej w tak przygotowanym budżecie bez deficytu albo z bardzo niskim deficytem na rok 2029 nie mogą być przewidywane podwyżki płac dla pracowników sfery budżetowej, waloryzacje rent i emerytur tylko o wskaźnik inflacji, zakaz udzielania pożyczek i kredytów z budżetu państwa i inne posunięcia oszczędnościowe. Mówiąc wprost rząd Tuska doprowadzając w 2027 roku do przekroczenia progu ostrożnościowego 55% PKB, stawia następny rząd przed ustawowa koniecznością wprowadzenia wręcz drastycznych oszczędności w budżecie na 2029 rok.
4. A więc przedłożenie przez rząd Tuska już 4. budżetu z deficytem prawie 300 mld zł, to wręcz wymowne podsumowanie 4-letniej kadencji koalicji 13 grudnia, bowiem sama suma deficytów budżetowych to 1, 040 mld zł, a długu publicznego związanego z ich realizacją ponad 1,5 bln zł, czyli niewiele mniej, niż wszystkie rządy od 1989 roku do 2023. W zaledwie 4 lata rząd Tuska, zadłuża nas na kwotę podobną do tej na jaką zadłużyły nas wszystkie rządy przez 34 lata i ten fakt powinien być wręcz dzwonem alarmowym dla wszystkich Polaków niezależnie od poglądów politycznych. Co więcej mamy do czynienia z gwałtownym narastaniem długu, jeszcze w 2025, było to ok 0,9 mld zł dziennie, w tym roku będzie to już zdecydowanie ponad 1 mld zł dziennie, w lipcu tylko dług Skarbu Państwa, wzrastał aż o 1,86 mld zł dziennie, bowiem przyrósł aż o 53 mld zł. Równie gwałtownie rosną koszty jego obsługi, w tym roku tylko obsługa długu SP, to 90 mld zł w następnym to już 107 mld zł, a całego długu ok 120 mld zł, to więcej niż wydajemy z budżetu na wojsko,bowiem w tym roku z części 29, mamy wydać na wojsko ok 118 mld zł. Obniżka ratingu naszego kraju przez Moody's do najniższego poziomu A3 w ostatnich dniach, ten proces jeszcze nasili, bowiem zarówno pożyczanie, aby pokryć deficyt budżetowy, jak i rolowanie starego długu stanie się jeszcze droższe niż do tej pory. Już w tej chwili oprocentowanie naszych obligacji 10-letnich sięga aż 6,4% a przez wiele ostatnich miesięcy utrzymywało się na poziomie niewiele wyższym niż 5%, co przy konieczności pożyczania setek miliardów złotych będzie powodowało gwałtowny przyrost kosztów obsługi długu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.