Cywilizacja śmierci

Skandal w Szkocji! Nauczycielka zwolniona z pracy za poglądy pro-life

Zwolnienie nauczycielki za wyrażenie własnych przekonań religijnych wywołało oburzenie i stawia pytania o granice wolności słowa w szkołach. Sarah Morse, była nauczycielka historii w liceum w Arbroath w szkockim hrabstwie Angus, twierdzi, że została usunięta z pracy tylko dlatego, że odpowiedziała uczniom szczerze na ich pytania.

1 min czytania
Pro-life.
Pro-life. · fot. Fot. ilustracyjne via Pixabay

Do sytuacji doszło 19 listopada ubiegłego roku, gdy 14- i 15-latkowie zaczęli dopytywać o życie w Stanach Zjednoczonych. Wśród tematów pojawiły się m.in. aborcja, prawa osób transpłciowych i Donald Trump. Morse podkreśla, że nie inicjowała tej rozmowy, a jedynie reagowała na ciekawość uczniów.

Jak relacjonuje, w pewnym momencie przyznała, że jako katoliczka sprzeciwia się aborcji. Zaznaczyła przy tym, że inni mogą mieć zupełnie odmienne zdanie. Odniosła się także do trudnych przypadków, takich jak ciąża będąca wynikiem gwałtu, przedstawiając własną opinię, ale bez narzucania jej komukolwiek.

Mimo to jeszcze tego samego dnia została natychmiast odsunięta od obowiązków. Powodem miało być poruszenie tematów religii i aborcji podczas zajęć. Morse twierdzi, że nie dano jej żadnej szansy na wyjaśnienia, a decyzja zapadła błyskawicznie i bez wysłuchania jej stanowiska.

Była nauczycielka skierowała sprawę do sądu pracy, oskarżając Radę Hrabstwa Angus o dyskryminację ze względu na przekonania religijne. Wspierająca ją organizacja antyaborcyjna wskazuje, że nauczyciel ma prawo wyrażać własne poglądy, jeśli robi to bez nacisku i z poszanowaniem różnych opinii.

Źródło: dam/KAI,Tysol.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej