Mocne

Skandal w Londynie. Tak broni się kard. Radcliffe

13 czerwca kard. Timothy Radcliffe wygłosił homilię w czasie Mszy świętej celebrowanej z okazji… 50. rocznicy związku dwóch homoseksualistów. Teraz były generał dominikanów żali się w rozmowie z mediami, że uroczystość miała mieć charakter prywatny i nie wie, dlaczego trafiła do mediów.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Dominikanie.pl)
Fot. screenshot - YouTube (Dominikanie.pl)

O szokującym wydarzeniu w Londynie informowaliśmy TUTAJ. W kościele Świętych Apostołów celebrowano Mszę świętą, którą uczczono 50. rocznicę „przyjaźni” dwóch mężczyzn, żyjących w związku homoseksualnym. Okazja była na tyle dostojna, że homilię wygłosił były generał zakonu kaznodziejskiego, kard. kard. Timothy Radcliffe. 

Po burzy wokół sprawy purpurat tłumaczył się w rozmowie z portalem „Ad Vaticanum” zapewniając, że sam nie udzielał żadnego błogosławieństwa osobom żyjącym w związku homoseksualnym.

- „Nikomu nie udzielałem błogosławieństwa i nie wiedziałem, że ktoś go w ogóle udziela”

- powiedział.

Zapewniał też, że jego homilia była zgodna z nauczaniem Kościoła.

- „Mówiłem, że przyjaźń jest partycypacją w życiu Bożym. To jest całkowicie prawowierne. Nie odnosiłem się konkretnie do nich. Msza święta była poświęcona wszystkim przyjaźniom. Myślę, że mówiłem o przyjaźni w moim własnym życiu”

- przekonywał.

Oświadczył przy tym, że uroczystość miała mieć „prywatny” charakter i nie wie, dlaczego trafiła do mediów. 

- „Opowiadanie o niej poprzez pisanie artykułów byłoby wbrew woli Kościoła, tak jak ja to rozumiem”

- stwierdził.

Zapewniał, że celem organizacji wydarzenia nie była pochwała związków homoseksualnych.

 

kak/PCh24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej