O sprawie informuje „Rzeczpospolita”. Jak czytamy, chodzi o 16. Pomorską Dywizję Zmechanizowaną oraz 18. Dywizję Zmechanizowaną, które stacjonują we wschodniej części kraju. Nawet one nie zakończyły jednak w pełni procesu formowania wszystkich pododdziałów.
Jak wyjaśnił szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła, jednostki tzw. pierwszego rzutu są przygotowane do działania w bardzo krótkim czasie. W praktyce oznacza to gotowość do podjęcia walki w ciągu maksymalnie siedmiu dni, a część sił może zostać użyta nawet w ciągu kilkunastu godzin.
Znacznie gorzej wygląda sytuacja dwóch kolejnych dywizji – 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej oraz 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej. Zgodnie z informacjami przytoczonymi przez „Rzeczpospolitą”, jednostki te wymagają uzupełnienia stanów osobowych, przez co osiągnięcie pełnej gotowości bojowej mogłoby zająć od kilkunastu do nawet 30 dni. Dwie kolejne dywizje (1. Dywizja Piechoty Legionów i 8. Dywizja Piechoty Armii Krajowej) są dopiero na etapie formowania – dodaje portal.
dam/rp.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.