Polityka

Przydacz ostro ws. ambasadorów: „zablokował premier Tusk”

Ostry konflikt między Pałacem Prezydenckim a rządem Donalda Tuska o nominacje ambasadorskie wkracza w kolejną fazę. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP, zarzucił Ministerstwu Spraw Zagranicznych rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.

2 min czytania
Marcin Przydacz
Marcin Przydacz · fot. Screenshot - YouTube

Jak napisał prezydenckie minister, porozumienie Karola Nawrockiego z Radosławem Sikorskim zostało już wypracowane, ale jego realizację osobiście zablokował premier. „MSZ dziś po prostu kłamie” – oświadczył Przydacz.

W środę, 28 października, Marcin Przydacz odniósł się w serwisie X do kolejnych doniesień dotyczących sporu o obsadę polskich placówek dyplomatycznych.

„Porozumienie w sprawie ambasadorów zostało osiągnięte, ale niestety nie jest realizowane” – napisał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

Następnie wskazał, kto jego zdaniem odpowiada za niedotrzymanie uzgodnień.

„Prezydent RP i minister spraw zagranicznych doszli w tej sprawie do zgody. Porozumienie zablokował premier” – podkreślił.

Przydacz stanowczo zaprzeczył również informacjom, jakoby negocjacje dotyczyły wyłącznie stanowiska polskiego ambasadora w Waszyngtonie.

„Nieprawdą jest, że porozumienie dotyczyło tylko Waszyngtonu. Dotyczyło wielu ambasad” – wyjaśnił.

Przydacz ujawnia kulisy negocjacji

Prezydencki minister odniósł się także do doniesień, że przeszkodą w osiągnięciu kompromisu miała być kandydatura jednego z doradców Karola Nawrockiego.

„Nieprawdą jest, że porozumienie rozbiło się o jedno nazwisko doradcy prezydenta. Nie było go w uzgodnionym pakiecie” – zaznaczył.

Jak przekonywał Przydacz, kandydatura dotycząca placówki w Stanach Zjednoczonych była inna i uzyskała akceptację samego Radosława Sikorskiego.

„Kandydatura na Waszyngton była inna i w pełni zaaprobowana przez pana Sikorskiego” – stwierdził.

Następnie skierował pod adresem resortu dyplomacji jednoznaczne stanowisko:

„MSZ dziś po prostu kłamie”.

Na tym jednak nie zakończył. Przydacz oskarżył szefa polskiej dyplomacji o próbę przedstawiania nieprawdziwego przebiegu negocjacji po interwencji premiera.

„Niestety bez zaskoczeń. W sytuacji, kiedy minister został upokorzony przez swojego szefa, próbuje salwować się manipulacją i kłamstwem” – napisał.

„Musi odreagować poprzez to, co potrafi najlepiej – chamstwem. Nihil novi. Tylko Polski szkoda” – zakończył prezydencki minister.

Spór o nominacje ambasadorskie trwa od marca 2024 roku, kiedy Radosław Sikorski zdecydował o zakończeniu misji ponad 50 ambasadorów. Ówczesny prezydent Andrzej Duda sprzeciwił się części zmian, przypominając o konstytucyjnych kompetencjach głowy państwa.

Konflikt nie został rozwiązany również po objęciu urzędu przez Karola Nawrockiego. Szczególne kontrowersje dotyczą obsady placówek w Waszyngtonie i Rzymie, gdzie funkcje kierujących ambasadami pełnią odpowiednio Bogdan Klich i Ryszard Schnepf.

Źródło: mp/X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej