Przerażająca wizja piekła objawiona św. Janowi Bosko - zdjęcie
09.10.21, 14:08Fot. via: Wikipedia/pxhere.com (domena publiczna)

Przerażająca wizja piekła objawiona św. Janowi Bosko

22

Ks. Jan Bosko zmarł 31 stycznia 1888 roku w wieku 73 lat. Swoje życie poświęcił młodzieży stąd też w ikonografii bardzo często przedstawiany jest w toczeniu osób młodych. Założył dwie rodzinny zakonne, których głównym zadaniem była opieka nad młodzieżą: Pobożne Towarzystwo św. Franciszka Salezego dla chłopców oraz Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycieli wiernych dla dziewcząt. Ks. Bosko jest uważany za jednego z największych pedagogów w dziejach Kościoła.

Św. Jan Bosko to człowiek, do którego Pan Bóg przemawiał poprzez sny, które możemy nazwać wizjami. Część z nich dotyczyła piekła. Ks. Bosko najprawdopodobniej nie chciał opowiadać o wszystkich snach. Został jednak za to upomniany. „Dlaczego im tego nie mówisz?” – spytała kapłana stojąca przy jego łóżku dystyngowana osoba. Ostatnie sny bardzo wyczerpały ks. Bosko.
„A co mam im powiedzieć ?”

„Wszystko to, co widziałeś i słyszałeś w swoich ostatnich snach; i to, czego chciałeś się dowiedzieć; i to, co zobaczysz jutro w nocy!”

Kolejny dzień apostoł młodzieży spędził w oczekiwaniu na to co przyniesie noc. Myśl o nocnych koszmarach ks. Bosko napełniała takim strachem, że starał się odwlec moment zaśnięcia. W nocy osoba w czapce ponownie zjawiła się przy łóżku kapłan i powiedziała by poszedł za nim. „Zaprowadził mnie na rozległą, bezkresną równinę. Była to prawdziwa pustynia bez żadnych oznak życia. Nie zobaczyłem tam ani jednego drzewa, ani żadnego potoku, czy żywej duszy. Widniały jedynie resztki zżółkłej i wyschniętej roślinności. Nie miałem pojęcia, gdzie się znajduję i co miałem tu robić. Przez moment straciłem nawet z oczu swojego przewodnika i ogarnął mnie lęk, że samotny zginę. W końcu ujrzałem jednak swoich przyjaciół: ks. Rua, ks. Francesia i resztę, jak zbliżali się w moim kierunku. Westchnąłem z ulgą i zapytałem: Gdzie jestem?” – spytał ks. Bosko.

„Chodź ze mną a sam się dowiesz!” – usłyszał w odpowiedź. Przewodnik prowadził go w milczeniu. Kapłan ujrzał drogę.
„Weszliśmy na drogę szeroką, piękną i doskonale wybrukowaną. Droga grzeszników gładka, bez kamieni, a na jej końcu -przepaść piekła (Syr 21,10). Wzdłuż jej poboczy ciągnął się wspaniały żywopłot, przeplatany cudnymi kwiatami. Najczęściej róże wychylały swoje główki z zielonego pasa płotu. Na pierwszy rzut oka droga wydawała się równa i wygodna. Wszedłem na nią bez najmniejszych podejrzeń, lecz bardzo szybko zauważyłem, że prawie niedostrzegalnie pochylała się ku dołowi. Chociaż nie dostrzegłem stromości, czułem, że posuwam się tak szybko, jak bym unosił się w powietrzu. Rzeczywiście, coś mnie niosło tak, że nogami prawie nie dotykałem ziemi.”

Jak się jednak przekonał ta droga, którą szedł biegła w dół. Co więcej za wizjonerem podążało wielu oratorianów, a także innych nieznanych chłopców. „Nagle znalazłem się pośród nich – opowiadał ks. Bosko. - Przypatrując się im, zobaczyłem, że co chwila któryś z nich padał na ziemię. Jakaś niewidzialna siła wlokła go jednak dalej i wciągała do przepaści podobnej do ziejącego pieca.

Dlaczego ci chłopcy upadają? - zapytałem towarzysza. Pyszni sidło na mnie skrycie nastawiają, ...umieszczają pułapki na mojej drodze (Psi 39,6)”.

Chłopcy upadali ponieważ wpadali w sidła. Po przyjrzeniu się nim ks. Bosko uświadomił sobie, że każde z nich ma napis. Pycha, nieposłuszeństwo, zazdrość, nieczystość, kradzież, obżarstwo, lenistwo, złość i jeszcze inne. Rozejrzał się wokół siebie, by sprawdzić, który grzech najczęściej usidlał chłopców. Okazało się, że najbardziej niebezpiecznym, to nieczystość, nieposłuszeństwo i pycha. Wizjoner zauważył, że wszystkie trzy wiązały się ściśle ze sobą. Inne sidła czyniły także wielkie spustoszenie i zło, lecz najwięcej dwa pierwsze.

„Rozejrzałem się jeszcze dokładniej wokoło i zaobserwowałem między sidłami rozrzucone noże. Jakaś opatrznościowa ręka tam je umieściła, dzięki nim można się było uwolnić. Jedne dość znacznych rozmiarów symbolizowały rozmyślanie i pozwalały bez trudu zniszczyć sidła pychy. Inne nieco mniejsze oznaczały czytanie duchowe. Dwa specjalne miecze wyrażały nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu, a zwłaszcza częstą Komunię Świętą i nabożeństwo do Matki Bożej. Młotek to Spowiedź Święta. Na kilku mniejszych nożach widać było napisy: nabożeństwo św. Józefa, św. Alojzego i innych świętych. Przy pomocy tych środków wielu chłopców, którzy mieli dobrą wolę, potrafiło uwolnić siebie z poniżającej niewoli.”

Później ks. Bosko ujrzał jednego ze swoich chłopców. „Przerażony zobaczyłem w oddali, jak ktoś zlatywał po ścieżce w dół z szaloną szybkością. Gdy się znalazł bliżej, mogłem- go rozpoznać: to był jeden z moich chłopców. Jego włosy sterczały zjeżone na głowie, lub rozwiewały się na wietrze. Ramionami wykonywał ruchy, jak by znajdował się w wodzie i próbował utrzymać się na jej powierzchni. Chciał się zatrzymać, lecz nie mógł. Uderzając o kamienie, spadał coraz szybciej.”

Kapłan chciał mu pomóc. Jego przewodnik powiedziałby go zostawił. „Dlaczego?” – starał się dowiedzieć ks. Bosko.
„Czy nie wiesz, że straszliwa jest Boża sprawiedliwość? Myślisz, że potrafisz kogoś zatrzymać, kto ucieka od Jego gniewu?” – usłyszał od swojego przewodnika.

Przewodnik wymienił ks. Bosko przyczyny potępienia. Najczęstszym powodem wiecznego odrzucenia jest: złe towarzystwo, złe książki i grzeszne nawyki. „Pułapki uprzednio widziane doprowadzały rzeczywiście chłopców do ruiny. Na widok sporej liczby idących na zatracenie, krzyknąłem niepocieszony: Jeżeli, aż tylu z naszych chłopców tak kończy, to pracujemy daremnie. Jak można zapobiec tym tragediom?”

Kolejnym miejsce jakie poznał ks. Bosko to straszliwy korytarz. „Nad wszystkimi wewnętrznymi bramami rzucały się w oczy napisy pełne gróźb. Ostatnia z nich prowadziła na wielkie, bardzo ponure podwórze, zakończone w głębi niewiarygodnie olbrzymim i odstraszającym wejściem. Nad nim widniał napis:

Ześle w ich ciało ogień i robactwo i jęczeć będą z bólu na wieki (Jdt 16,17). I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy i na wieki wieków (Ap 20,10). Tutaj wszelkiego rodzaju męki na zawsze . Tutaj jedynie chaos i strach wieczny mieszkaj ą (Hi 10,22). Dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi (Ap 14,11). Nie ma pokoju dla bezbożnych (Iz 48,22). Będzie płacz i zgrzytanie zębów (Mt 8,12).”

„Odtąd nikt już tu nie będzie miał ani kolegi, który pomoże, ani życzliwego przyjaciela. Nie spotka serca kochającego, ani wzroku litościwego, ani nie usłyszy dobrego słowa. To wszystko już przepadło na zawsze. Czy chcesz to tylko zobaczyć, czy może osobiście doświadczyć? Chcę tylko zobaczyć” – powiedział ks. Bosko. „Widząc to wszystko i słysząc, nagle zapytałem siebie: Jakżeż mogą ci chłopcy być potępieni? Przecież wczoraj wieczorem bawili się jeszcze w Oratorium”.

Ks. Bosko usłyszał, że chłopcy, których zobaczył są umarli dla Bożej Łaski. „Gdyby skonali w tej chwili, czy nie chcieli wycofać się ze swoich niecnych dróg, zostaliby potępieni.”

Podsumowując to co zobaczył ks. Bosko stwierdził: „Tutaj uświadomiłem sobie jak potworne wyrzuty sumienia cierpieli wychowankowie naszych szkół. Przeżywali nieludzkie męki, przypominając sobie każdy nieodpuszczony grzech i sprawiedliwą karę za niego. Mogli przecież korzystać z licznych i niezwykłych środków ku naprawie swego życia, wytrwania w cnocie i zbierania zasług na niebo. Z trwogą przypominali sobie lekkomyślnie odrzucone hojne łaski, udzielane przez Najświętszą Dziewicę... Przeżywali prawdziwą gehennę, wiedząc, że tak łatwo mogli się zbawić, a teraz są nieodwołalnie straceni na zawsze. Cisnęło im się na pamięć tyle dobrych postanowień, których niestety nigdy nie wypełnili. Piekło rzeczywiście wybrukowane jest dobrymi intencjami!”

Opowiadając o śnie ks. Bosko dodał, że „mając na uwadze, że nie należy was zbytnio przerażać, pominąłem opisywanie wielu strasznych szczegółów, choć je widziałem i przeżywałem. Przez następne siedem nocy nie mogłem spać, tak dalece czułem; się podekscytowany tym niesamowitym widzeniem sennym. Wiemy, że nasz Doby Bóg opisywał piekło zawsze w symbolach. Gdyby ukazał je nam w całej rzeczywistości, nie bylibyśmy w stanie go pojąć. Nikt ze śmiertelników nie może zrozumieć tych spraw.”

Oprac.Ab

Fragment wizji św. Jana Bosko dotyczący piekła na podstawie książki pt. „Sny i wizje ks. Jana Bosko”

Komentarze (22):

Jest Fronda? Jest weekendzik? Jest LOLcontent!2021.10.9 17:20
jw.
Kubiak2021.10.9 17:14
Musiał niezdrowo jeść jak miał w nocy koszmary. Spracowany, zmeczony człowiek śpi snem sprawiedliwego.
"Kubiaku..." ??2021.10.9 22:24
Widać, że nie masz nic mądrego do napisania! Więc zbastuj!
Anonim2021.10.9 15:46
To, że Bosko robił w portki ze strachu przed piekłem nie znaczy, że dzisiaj ludzie dadzą się zastraszyć urojeniami z czasów powszechnego analfabetyzmu. Zwłaszcza młodzież jest odporna na brednie, olewa kleszą gadkę i traktuje jak baśnie i pewną konwencję, która jest konieczna w religiach. Przejmą się tym tylko ludzie zupełnie bez charakteru i bardzo wpływowi na chory przekaz.
abc2021.10.9 16:40
Polecam ciebie św. Janowi Bosko, anonimie, bo sam nie wiesz, jak jesteś ograniczony i żałosny. Oby Wielki Święty pomógł ci się opamiętać.
Anonim2021.10.9 17:13
Łaskawca
czekista2021.10.10 5:34
Podziekuj laskawcy.
A co jeśli po śmierci sam trafisz do piekła2021.10.9 17:21
bo to nie katolicyzm a sunnizm jest tą właściwą religią?
Znany nam "anonimie"! Chory człowieku!2021.10.9 22:34
To, że ty jak zwykle, Lechu Keller masz urojenia, czyli masz tzw. /schizofrenię paranoidalną, ..... to nie znaczy że pozostali są tacy sami jak ty! ..... Lepiej dla ciebie będzie gdy skończysz te głupie wywody, których i tak nikt nie chce czytać i ma ...gdzieś twoją ---- pedo-opinię na dany temat! ...Przecież wiemy kim jesteś i co robiłeś z dziećmi!--- Nie wyprzesz się!
Najczęstszym powodem2021.10.9 14:59
wiecznego odrzucenia jest: złe towarzystwo, złe książki i grzeszne nawyki. Złe towarzystwo czyli jakie konkretnie? Złe książki, a od kiedy to ludzie ogólnie a nie jednostki potrafią czytać? Grzeszne nawyki czyli papierosy, alkohol? A wydawało by się, że to grzech przeciw Duchowi Św. powoduje wieczne odrzucenie.
katolik2021.10.9 15:12
Złe towarzystwo to złe towarzystwo. Cóż, jak ktoś (ktos chyba taki jak ty) nie zna róznicy pomiedzy dobrem a złem, to nie zna też znaczenia słowa zły. Nie słyszałes o złych cechach takich jak np - egoistyczny, pyszny, zdemoralizowany, obłudny, skoncentrowany na mamonie -pieniądzu, etc . To są tez cechy - złego towarzystwa , złych książek . Naprawde nie potrzeba geniuszu, żeby to odkryć. Te cechy to równiez grzechy główne. Ks, Bosko przypomina tylko podstawy chrzescijaństwa.
rebeliant2021.10.9 16:55
Zły jest brak wszechmocy.
Otóż nie!2021.10.9 22:42
Nie do końca prawda! Grzechy przeciw Duchowi Św. nie są do odpuszczenia! A inne ciężkie grzechy, tu wymienione, jeżeli będą w nich trwać, to tak jak pisze w artyk. polecą szybko w dół do piekła! Przeczytaj dokładnie, za mało o tym wiesz!
rebeliant2021.10.9 14:37
Winna jest praprzyczyna, a posiadanie wszechmocy to należyty stan każdej istoty.
xyz2021.10.9 15:21
Tak, tak....Według ciebie - wszyscy mamy być Hitlerami dążacymi do wszechmocy?
rebeliant2021.10.9 15:28
A kto ci zatruł umysł, że wszechmoc ma być ukierunkowana na hitleryzm ?
xyz2021.10.9 15:34
Wszechmoc - to też pycha, władza absolutna. Władza absolutna moze tylko kojarzyc sie z Hitlerem, Stalinem etc. - ktorzy chcieli byc .. bogami... Ludzie to stworzenia, istoty niedoskonałe (skłonne do grzechu). Warto o tym pamietac i nie wymądrzac sie za bardzo, wazniejsze w życiu to wymagac od siebie, byc odpowiedzialnym i zachowywac sie przyzwoicie.
rebeliant2021.10.10 2:35
Wszechmoc nie jest równa pysze. Chociaż w wydaniu Jahwe pychy jest co nie miara... Dysponowanie wszechmocą przez poszczególne istoty wcale nie musi się kończyć władzą nad kimkolwiek - jeśli bowiem istoty posiadają wszechmoc, to władzę nad taką istota można osiągnąć tylko i wyłącznie za jej w 100% wolną wolą i zgodą. Sekta Jahwe cię oszukała hipnotycznym połączeniem krwawych dyktatorów z wszechmocą... a ja łączę inaczej, a mianowicie krwawych dyktatorów z brakiem wszechmocy ich ofiar - gdyby te dysponowały takową, to ten dyktator mógłby naskoczyć im na pędzel.
rebeliant2021.10.9 15:30
To właśnie Hitler zaistniał w warunkach "ja wszechmocny, a inni martwe kukiełki". Po prostu chyba masz przytłoczona wyobraźnie.
Po 11 ...2021.10.9 14:30
Sny i wizje ks. Jana Bosko --- źródło informacji o Bogu :)) No przestańcie już, bo mam zajady ze śmiechu.
abc2021.10.9 16:37
Polecam ciebie św. Janowi Bosko, hejterze. Oby wyprosił u Boga, żebyś się opamiętał.
Do "Po11 "...2021.10.10 20:55
Lechu, a twoim źródłem informacji jest pedalstwo? Tak!