Polityka

Prokuratura UE odzyskała skasowane wiadomości W. Króla – trafił do aresztu

Aresztowanie posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla może być początkiem kolejnego etapu głośnego śledztwa korupcyjnego. Prokuratura Europejska dysponuje odzyskaną korespondencją z komunikatora WhatsApp, którą parlamentarzysta miał usunąć przed przekazaniem telefonu funkcjonariuszom CBA. Były wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik przekonuje, że sprawa może być poważnym problemem dla politycznego otoczenia Donalda Tuska.

2 min czytania
Wojciech Kró
Wojciech Kró · fot. Screenshot - YouTube (Wojciech Król)

W czwartek, 5 listopada, Sąd Okręgowy w Katowicach zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Wojciecha Króla na 88 dni. Polityk został zatrzymany bezpośrednio na sali rozpraw. Sąd uwzględnił zażalenie Prokuratury Europejskiej na wcześniejszą odmowę zastosowania aresztu.

Śledczy odzyskali usuniętą korespondencję

Jak informował portal Zero.pl, powołując się na ustalenia Prokuratury Europejskiej, poseł miał skasować obciążające go wiadomości z WhatsAppa przed wydaniem smartfona śledczym. Funkcjonariuszom udało się jednak odzyskać usunięte dane.

Materiał dowodowy obejmuje również dokumentację dotyczącą wynajmu nieruchomości, korzystania z luksusowych samochodów oraz zagranicznych wyjazdów.

Król usłyszał cztery zarzuty związane z podejrzeniami korupcji i nieprawidłowości przy zamówieniach publicznych. Według śledczych miał przyjmować od przedsiębiorców korzyści majątkowe, w tym pieniądze, możliwość korzystania z drogich samochodów oraz opłacone wakacje w Tajlandii. Parlamentarzysta nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

Wójcik wskazuje na Tuska

Michał Wójcik, były wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS, w rozmowie z portalem wPolityce.pl zwrócił uwagę na polityczną pozycję zatrzymanego parlamentarzysty.

„Poseł Król to nie jest pierwszy lepszy poseł. To jest przede wszystkim człowiek, który bardzo dużo wie o Donaldzie Tusku” – stwierdził Wójcik.

Polityk PiS zarzucił również kierownictwu obozu rządzącego podejmowanie działań mających chronić Króla przed aresztowaniem. Są to jednak oceny Wójcika, a nie ustalenia potwierdzające odpowiedzialność premiera.

Na możliwe konsekwencje ujawnienia korespondencji zwrócił uwagę także dziennikarz Patryk Słowik.

„Jak prokuratura zacznie cytować jego wiadomości z WhatsAppa, SMS-y itd. na sali sądowej, kampania wyborcza sama się napisze” – napisał na X.

Pełna treść odzyskanych wiadomości nie została publicznie ujawniona. Nie ma zatem potwierdzenia, że korespondencja zawiera informacje obciążające Donalda Tuska lub innych członków kierownictwa Koalicji Obywatelskiej.

Źródło: mp/Zero.pl, X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej