Kościół

Bunt w Grojcu trwa. Parafianie nie uznają sprawy za zakończoną

Przedstawiciele parafii w Grojcu opublikowali oświadczenie, w którym poinformowali o swoich ostatnich działaniach. Mimo ostatecznej decyzji Stolicy Apostolskiej, wciąż domagają się oni powrotu odwołanego proboszcza.

2 min czytania
Fot. screenshot: X.com (@S_Koscielnik)
Fot. screenshot: X.com (@S_Koscielnik)

Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja, jakoby parafianie z Grojca chcieli pożegnać byłego proboszcza w czasie dzisiejszego odpustu, ale duchowny miał otrzymać zakaz przebywania na terenie dekanatu osieckiego, wobec czego nie wiadomo, czy będzie mógł wziąć udział w tej uroczystości. Do doniesień tych przedstawiciele parafian odnieśli się w opublikowanym za pośrednictwem mediów społecznościowych oświadczeniu, w którym podkreślają, że nie chcieli pożegnać byłego proboszcza, ponieważ celem podejmowanych przez nich działań jest „uzyskanie rzetelnych wyjaśnień, ochrona dobrego imienia zainteresowanych osób, dążenie do ułaskawienia i powrotu ks. Józefa Zborka do naszej parafii oraz odbudowanie dialogu i jedności wspólnoty”.

W tym celu, jak poinformowano, przedstawiciele parafii skierowali petycje do biskupa bielsko-żywieckiego, nuncjusza apostolskiego, prymasa Polski i przewodniczącego KEP. 

Przestępstwa kanoniczne, odwołanie proboszcza i bunt parafian 

Sytuacja w parafii pw. św. Wawrzyńca w Grojcu wywołała ogromne emocje w całym kraju. Parafianie wciąż nie mogą pogodzić się z decyzją o odwołaniu ks. Józefa Zborka z urzędu proboszcza parafii pw. św Wawrzyńca w Grojcu. Duchowny piastował ten urząd przez blisko 30 lat. Biskup bielsko-żywiecki odwołał go karnie, w związku z notorycznym łamaniem przepisów prawa kanonicznego dot. liczby sprawowanych Mszy św. Odwołany proboszcz przyznał się też do spalenia ksiąg z intencjami mszalnymi. Ks. Zborek odwołał się od decyzji biskupa, ale jego odwołanie podtrzymała watykańska Dykasteria ds. Duchowieństwa, a sprawę ostatecznie zamknął najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Z decyzją biskupa, zaakceptowaną przez Stolicę Apostolską, wciąż nie mogą pogodzić się parafianie. Kiedy na początku października biskup bp Roman Pindel przyjechał osobiście spotkać się z Radą Parafialną, został fizycznie zaatakowany przez zebrane wokół świątyni osoby. Agresywny tłum, domagający się powrotu proboszcza, nie pozwalał biskupowi i jego współpracownikom opuścić terenu parafii. Ostatecznie musieli oni odjechać w eskorcie policji. 

Źródło: Facebook, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej