W Warszawie odbyło się wczoraj nadzwyczajne posiedzenie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, będące reakcją na kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. O wydarzeniu tym postanowił w czasie rekolekcji dla duchownych archidiecezji łódzkiej opowiedzieć jej metropolita, kard. Konrad Krajewski.
Purpurat stwierdził, że spotkanie miało charakter synodalny i każdy z biskupów mógł się swobodnie wypowiedzieć. Następnie wspólnie opracowano treść opublikowanego po posiedzeniu komunikatu. Pracując nad tym tekstem – jak wskazał kard. Krajewski – członkowie Rady starali się odpowiedzieć na pytanie o to, jak w obecnej sytuacji zachowałby się Chrystus i co On powiedziałby Polakom.
– „Co by powiedział Jezus w tej sytuacji? Jak on by zareagował? Co by nam powiedział? Co by on nam, Polakom, powiedział?”
– wskazał duchowny, mówiąc o pytaniach, które mu towarzyszyły w czasie wczorajszego posiedzenia.
Kard. Krajewski zaznaczył, że zdaje sobie sprawę, iż opublikowany wczoraj komunikat może nie spotkać się z powszechną aprobatą.
– „Nie wszyscy będą zadowoleni z tego komunikatu. Wszystko zostało przez zgromadzonych biskupów przygotowane w pełnej wolności. Najpierw każdy powiedział, o czym nie należy mówić, potem co powinniśmy powiedzieć, wiedząc, że będzie czytał to dzisiaj prezydent, premier, także ludzie, którzy nie kochają Kościoła, ci, którzy są obojętni, i ci, którzy oczekują potępienia”
– zauważył.
Podkreślił, że celem biskupów było, by ich głos był przede wszystkim świadectwem Ewangelii, a nie wyrazem społecznych czy politycznych emocji.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.