W odpowiedzi na próbę siłowego przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym przez rząd Donalda Tuska cześć sił na polskiej scenie politycznej – w tym niektóre ugrupowania tworzące rządzącą koalicję – opowiedziały się za przeprowadzeniem „resetu konstytucyjnego”. Swój pomysł na realizację tego przedsięwzięcia zaprezentowało dziś Polskie Stronnictwo Ludowe. Zakłada on zmianę konstytucji, wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK i powołanie tymczasowego składu TK, którego celem byłoby naprawienie sytuacji w tym organie.
– „Żeby doprowadzić do spokoju społecznego, pełnej praworządności, odtworzenia wiarygodności TK, przygotowaliśmy projekt zmiany konstytucji. Mówimy to jako partia, która współtworzyła konstytucję”
– powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w czasie Kongresu Polskiego Samorządu.
Nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego miałoby wybrać Zgromadzenie Narodowe.
– „Skład TK będzie na określone kadencje: 3, 6, 9 lat. Później wrócimy do sposobu wyłaniania już opisanego w konstytucji lub lepszego, jeśli będzie taka większość. My nie chcemy naprawić całego świata. Oczekiwane jest uspokojenie sytuacji i naprawienie jej na najbliższy czas”
– stwierdził lider Ludowców.
Kandydatów na sędziów miałby wskazać marszałek Sejmu, zasięgnąwszy wcześniej opinii I prezesa Sądu Najwyższego, prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, samorządów prawniczych oraz za zgodą prezydenta. Ślubowanie wybrani sędziowie mieliby składać przed Zgromadzeniem Narodowym.
– „Trzeba zebrać 92 podpisy [pod projektem zmiany konstytucji]. Ze wstępnych deklaracji są podpisy PSL, jesteśmy po bardzo dobrej rozmowie ze środowiskiem Szymona Hołowni, potrzeba kolejnych. Zwracam się do wszystkich sił politycznych o podpisanie tego projektu ustawy o zmianie konstytucji i naprawdę nie mówienia tylko i wyłącznie, ale wdrożenia go w życie”
– zaapelował wicepremier Kosiniak-Kamysz.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.