Wskazując na szokujący wpis posła KO Romana Giertycha, już kilka dni temu I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński przestrzegł, iż rządzący mogą planować podjęcie wobec SN podobnych działań do tych, jakie podjęto wobec Trybunału Konstytucyjnego. Jego obawy potwierdza dzisiejsza wypowiedź ministra sprawiedliwości na antenie Polskiego Radia.
– „TK moim zdaniem powinien zająć się ustawą o Sądzie Najwyższym, tam było wiele nowelizacji, ale jeżeli my wiemy, że są osoby, które nie tworzą sądu, bo mamy całą linię orzecznictwa, że tam dalej w togach zasiadają osoby, które nie tworzą sądu, to one nie powinny zasiadać w tym budynku „
– mówił Waldemar Żurek.
„Pacyfikacja” przed okresem świątecznym?
Do możliwych planów rządzących odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych prof. Kamil Zaradkiewicz, sędzia Sądu Najwyższego.
– „Według pojawiających się spekulacji rysuje się taki scenariusz pacyfikacji Sądu Najwyższego: Senat ma jeszcze 2 tygodnie na rozpatrzenie ustawy o czystkach w sądownictwie, potem ewentualne poprawki trafią do Sejmu, a na końcu ustawa do Prezydenta do podpisu (21 dni). Można się spodziewać, że atak na demokratycznie nominowanych sędziów SN poprzez odpowiednie środki zastosowane przez pseudoTK czyli „zaskarżenie” obowiązujących ustaw o KRS i SN i próbę odsunięcia sędziów SN od orzekania nastąpi na etapie podejmowania decyzji przez Prezydenta - z wnioskiem o »zabezpieczenie« poprzez nakazanie zaniechania orzekania przez sędziów SN - przynajmniej z Izby Odpowiedzialności Zawodowej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych”
– napisał.
– „Czyli w drugiej połowie grudnia może rozpocząć się operacja pacyfikacji. Z zaskoczenia przed okresem świątecznym. To jeden z trzech scenariuszy, wcale nie alternatywnych”
– dodał.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.