Przedstawiciele Związku Leśników Polskich w RP, NSZZ „Solidarność” oraz Związku Zawodowego „Budowlani” wystosowali 3 listopada list otwarty dotyczący skutków polityki leśnej prowadzonej przez rząd Donalda Tuska.
Dokument podpisali Jarosław Wojtanowski, Tomasz Uszkowski i Stanisław Kulpa. Autorzy zarzucają Ministerstwu Klimatu i Środowiska wprowadzanie ograniczeń w pozyskiwaniu drewna bez dostatecznego uwzględnienia sytuacji gospodarczej i zagrożeń przyrodniczych.
– Od początku 2024 roku jako leśnicy i strona społeczna konsekwentnie wskazujemy na ryzyka – napisali związkowcy, krytykując odgórne wyłączanie kolejnych kompleksów leśnych z planowej gospodarki.
Miliard złotych mniej przychodów i zagrożone miejsca pracy
Autorzy listu przywołują ekspertyzę opracowaną pod kierownictwem prof. Jarosława Sochy z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
Według przedstawionych przez związkowców wyliczeń ograniczenia w gospodarce leśnej mogą oznaczać zmniejszenie podaży drewna o 3,8 mln metrów sześciennych rocznie.
Prognozowane konsekwencje finansowe są poważne: około miliarda złotych mniej przychodów Lasów Państwowych, spadek ich zysków o 677 mln zł oraz utrata 335 mln zł przychodów przez zakłady usług leśnych.
Są to szacunki przyszłych skutków ograniczeń, a nie straty już poniesione.
Związkowcy ostrzegają, że zmniejszanie skali prac leśnych może doprowadzić do upadłości lokalnych przedsiębiorstw i wzrostu bezrobocia, szczególnie na terenach wiejskich i górskich.
Zwracają również uwagę na zagrożenia związane z suszą, chorobami drzew i rozprzestrzenianiem się jemioły, która na Podkarpaciu atakuje przede wszystkim jodły.
– Prawdziwa ochrona przyrody wymaga aktywnego i elastycznego reagowania na zmiany klimatyczne – podkreślają autorzy listu.
Ich zdaniem pozostawienie zagrożonych drzewostanów bez odpowiednich zabiegów może prowadzić do dalszego zamierania drzew.
Leśnicy zarzucają również resortowi wydawanie niespójnych wytycznych dotyczących ochrony lasów. Przywołują między innymi pismo ministerstwa z 19 października, którego treść – według nich – różni się od wcześniejszych zaleceń.
Mętne tłumaczenia ministerstwa
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiało dotychczas odmienną ocenę skutków ograniczeń. W kwietniu 2025 roku wiceminister Mikołaj Dorożała przekonywał, że trudności branży drzewnej nie wynikają z polityki resortu, lecz między innymi z wojny na Ukrainie oraz embarga na drewno z Rosji i Białorusi.
Tymczasem przedstawiciele leśników domagają się ponownej analizy skutków przyjętych rozwiązań.
– Wzywamy do podjęcia natychmiastowych kroków naprawczych – napisali sygnatariusze.
Związkowcy oczekują od Ministerstwa Klimatu i Środowiska uwzględnienia wyników badań naukowych, przeprowadzenia rzeczywistych konsultacji społecznych oraz zabezpieczenia interesów pracowników i przedsiębiorców związanych z gospodarką leśną.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.