Polska

Dwie matki w polskim akcie urodzenia? NSA nie zmienił prawa, a rząd idzie przeciwko Polakom

Naczelny Sąd Administracyjny nie zgodził się na ponowne rozstrzygnięcie kwestii wpisywania do polskich aktów urodzenia dwóch osób tej samej płci jako rodziców. W sprawie ośmioletniej dziewczynki wychowywanej przez Polkę i Irlandkę siedmioosobowy skład NSA pozostawił pytanie prawne bez rozpoznania.

3 min czytania
Naczelny Sąd Administracyjny
Naczelny Sąd Administracyjny · fot. via gov.pl

Tymczasem przedstawiciele rządu zapowiadają dalsze działania zmierzające do zmiany obowiązujących rozwiązań. Sprawa wywołuje zasadnicze pytania o konstytucyjną ochronę rodziny, znaczenie macierzyństwa i ojcostwa oraz granice ingerencji władzy w polski porządek prawny.

NSA nie zmienił dotychczasowego stanowiska

W środę 4 listopada Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał pytanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie dotyczące możliwości przeniesienia do polskiego rejestru zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice zostały wskazane dwie kobiety.

Sprawa dotyczy Sofii, ośmioletniej dziewczynki urodzonej w Hiszpanii, wychowywanej przez Polkę i Irlandkę. Od 2019 roku kobiety zabiegają o wpisanie hiszpańskiego aktu urodzenia do polskiego rejestru stanu cywilnego.

NSA nie rozstrzygnął jednak zagadnienia merytorycznie. Sąd stwierdził, że pytanie krakowskiego WSA nie spełnia wymogów proceduralnych pozwalających na ponowne rozpatrzenie wcześniejszej uchwały. W oficjalnym komunikacie NSA poinformował o „pozostawieniu przedstawionego zagadnienia prawnego bez rozpoznania”.

Oznacza to, że nadal obowiązuje stanowisko z 2 grudnia 2019 roku, zgodnie z którym polskie przepisy nie dopuszczają transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia wskazującego jako rodziców dwie osoby tej samej płci.

Decyzję pozytywnie ocenił Instytut Ordo Iuris, który przedstawił sądowi opinię prawną w tej sprawie.

– Polski rejestr stanu cywilnego w dalszym ciągu nie może stwierdzać, że dziecko pochodzi od dwóch kobiet – podkreślił adwokat Rafał Dorosiński z Ordo Iuris.

Instytut argumentuje, że akt urodzenia powinien odzwierciedlać prawnie określone pochodzenie dziecka, a nie automatycznie przenosić rozwiązania przyjęte w zagranicznych systemach prawnych.

Odmienne stanowisko zajmują pełnomocnicy opiekunek dziewczynki oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Ich zdaniem odmowa transkrypcji powoduje problemy w codziennym funkcjonowaniu dziecka i utrudnia korzystanie z części praw.

NSA przypomniał jednak, że do uzyskania polskiego dokumentu tożsamości lub paszportu nie jest konieczne wcześniejsze przeniesienie zagranicznego aktu urodzenia do krajowego rejestru. Wynika to również z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Konstytucyjna ochrona rodziny a działania rządu - w tle konflikt o TK

Spór ma znaczenie znacznie szersze niż sama procedura rejestracji dokumentów.

Artykuł 18 Konstytucji RP stanowi:

„Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”.

Z perspektywy konserwatywnej zasadnicze zastrzeżenia budzą próby zmiany prawnego rozumienia macierzyństwa i ojcostwa poprzez działania administracyjne lub orzecznictwo, bez przeprowadzenia odpowiednich zmian ustawowych.

W tradycji prawa naturalnego rodzicielstwo pozostaje związane z biologicznym pochodzeniem dziecka od kobiety i mężczyzny. Przyjęcie odmiennej konstrukcji prawnej rodzi pytanie o granicę pomiędzy ochroną istniejących relacji opiekuńczych a redefiniowaniem podstawowych instytucji prawa rodzinnego.

Krytycznej ocenie należy poddać także działania tych środowisk politycznych, które dążą do istotnych zmian w prawie rodzinnym za pomocą interpretacji przepisów i modyfikacji dokumentów urzędowych, zamiast otwartej debaty parlamentarnej.

Z informacji OKO.press wynika, że Ministerstwo Cyfryzacji kierowane przez Krzysztofa Gawkowskiego przygotowywało analizy dotyczące możliwej zmiany wzorów dokumentów na wypadek korzystnego dla wnioskodawców rozstrzygnięcia NSA.

Z kolei pełnomocniczka rządu do spraw równości Katarzyna Kotula zapowiedziała dalsze działania na rzecz zmiany przepisów.

– Będziemy analizowali i szukali w rządzie rozwiązań tych kwestii – przekazała w rozmowie z PAP.

Polityk nie wykluczyła również przedstawienia projektu ustawy dotyczącej równości małżeńskiej.

Warto zauważyć, że dyskusja o zmianie zasad rejestracji stanu cywilnego toczy się równolegle z poważnym konfliktem dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego. Przeciwnicy działań rządu Donalda Tuska wprost wskazują na próbę bezprawnego przejęcia tej instytucji.

Po uchwale NSA z 4 listopada sprawa Sofii wróci do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. W mocy pozostaje uchwała siedmiu sędziów NSA z 2 grudnia 2019 roku, sygn. II OPS 1/19.

Zenon Witkowski

Źródło: mp/Naczelny Sąd Administracyjny, RMF24, Ordo Iuris, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej