1
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmiu sędziów nie podważył uchwały z 2 grudnia 2019 r. zgodnie z którą polskie prawo nie dopuszcza transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia wskazującego jako rodziców dwie osoby tej samej płci.
2
Na rozprawie 4 listopada NSA pozostawił sprawę bez rozpoznania, wskazując, że pytanie zadane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie nie było tożsame z pytaniem, które doprowadziło do podjęcia uchwały z 2019 r.
3
W mocy pozostaje zatem uchwała NSA z 2019 r., zgodnie z którą taka transkrypcja byłaby sprzeczna z prawem.
4
W postępowaniu przed NSA uczestniczył Instytut Ordo Iuris, który przedłożył stanowisko w obronie dotychczasowej wykładni.
Sprawa (sygn. akt II OPS 1/24) dotyczy hiszpańskiego aktu urodzenia dziecka, w którym na podstawie wspólnego oświadczenia dwóch kobiet – pozostających w zawartym w Dublinie związku – wpisano je jako „matkę A” i „matkę B”. Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Krakowie odmówił w 2019 r. przeniesienia tego aktu do polskiego rejestru, powołując się na klauzulę porządku publicznego (art. 107 pkt 3 Prawa o aktach stanu cywilnego): polskie prawo stanowi, że matką dziecka jest kobieta, która je urodziła (art. 61⁹ Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), a ojcem – zawsze mężczyzna. Skargę na tę decyzję wniósł w imieniu uczestniczek Rzecznik Praw Obywatelskich.
Jeszcze w toku sprawy, 2 grudnia 2019 r., NSA w składzie siedmiu sędziów przesądził w uchwale II OPS 1/19 — mającej moc zasady prawnej — że art. 104 ust. 5 i art. 107 pkt 3 Prawa o aktach stanu cywilnego (w związku z art. 7 ustawy – Prawo prywatne międzynarodowe) nie dopuszczają transkrypcji takiego aktu. Zarazem wskazał, że odmowa niczego dziecku nie odbiera: zagraniczny akt pozostaje wyłącznym dowodem urodzenia, a numer PESEL, dowód osobisty i paszport przysługują bez transkrypcji. Potwierdził to następnie Trybunał Sprawiedliwości UE w postanowieniu z 24 czerwca 2022 r. (C-2/21), wydanym w tej właśnie sprawie.
Pytanie WSA w Krakowie nie było tożsame z rozstrzygniętym
WSA w Krakowie, dążąc do rewizji uchwały, postanowieniem z 16 stycznia 2024 r. przedstawił składowi siedmiu sędziów NSA pytanie o dopuszczalność transkrypcji, powołując się m.in. na nowsze orzecznictwo ETPC i TSUE. NSA odpowiedzi jednak nie udzielił. Wskazał, że sąd, który zmierza do przełamania wiążącej uchwały w trybie art. 269 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, powinien przedstawić zagadnienie tożsame z tym, które uchwałę wywołało, a pytanie WSA w Krakowie warunku tego nie spełniało. Stanowisko takie jest zbieżne z poglądem doktryny, zgodnie z którym pytanie zadane w tym trybie „powinno być tożsame (identyczne) z pytaniem, które wywołało przełamywaną uchwałę” (T. Kolanowski [w:] „Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi”. Komentarz, red. J. Wegner, Warszawa 2026, art. 269.).
Ponadto zdaniem NSA z orzecznictwa TSUE – w tym postanowienia wydanego po zadaniu pytania TSUE przez WSA w Krakowie w tej właśnie sprawie – wynika, że transkrypcja aktu urodzenia nie jest wymagana prawem UE, aby zapewnić swobodę przemieszczania się (podróżowania, osiedlania się) na obszarze UE. Wystarczające będzie to, że honorowany będzie akt urodzenia dziecka wydany w kraju, w którym się urodziło, i na jego podstawie wystawiany dokument tożsamości umożliwiający przemieszczanie się z kraju do kraju (np. dowód osobisty). A ten wymóg zdaniem NSA polskie prawo spełnia.
W konsekwencji uchwała II OPS 1/19 pozostaje wiążąca dla wszystkich składów sądów administracyjnych, a pośrednio wyznacza też standard działania kierowników urzędów stanu cywilnego. Sprawa wraca do WSA w Krakowie, który rozpozna skargę w stanie prawnym, w którym odpowiedź na pytanie o dopuszczalność transkrypcji nadal wynika z uchwały z 2019 r.
Stanowisko Ordo Iuris w obronie zasad filiacji
W przedłożonej NSA opinii amici curiae Instytut wykazywał, że stan normatywny, na którym opiera się uchwała, nie uległ od 2019 r. żadnej zmianie, orzecznictwo ETPC dotyczące instytucjonalizacji związków osób dorosłych nie odnosi się do treści rejestru urodzeń i zasad pochodzenia dziecka, a wyrok TSUE z 25 listopada 2025 r. (C-713/23) dotyczy uznawania związków jednopłciowych uznawanych za granicą za małżeństwa i nie przesądza niczego w materii aktów urodzenia. Instytut wskazywał też, że wśród systemowych konsekwencji odstąpienia od uchwały z 2 grudnia 2019 r. byłoby rozszczelnienie klauzuli porządku publicznego – skoro klauzula z art. 107 pkt 3 PASC nie chroniłaby zasad filiacji przed treścią obcych rejestrów, nie byłoby racji, by chroniła je w jakiejkolwiek innej konfiguracji, także wobec aktów będących rezultatem umów tzw. macierzyństwa zastępczego (handlu dziećmi) albo aktów małżeństw poligamicznych lub tymczasowych. Dzisiejsza decyzja NSA zapobiegła tym konsekwencjom.
– Rozstrzygnięcie ma charakter formalny, ale jego skutek jest jednoznaczny: zasada prawna z 2019 r. nie została wzruszona. Polski rejestr stanu cywilnego w dalszym ciągu nie może stwierdzać, że dziecko pochodzi od dwóch kobiet, bo akt urodzenia jest dowodem pochodzenia dziecka, a nie odzwierciedleniem decyzji obcego urzędnika. Przypomnienia wymaga również to, że prawa dziecka dotyczące dokumentu tożsamości, paszportu, numeru PESEL, swobody podróżowania są zabezpieczone niezależnie od transkrypcji, co w tej samej sprawie potwierdził sam Trybunał Sprawiedliwości UE – komentuje adw. Rafał Dorosiński, członek Zarządu Instytutu Ordo Iuris.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.