Najmniejsze firmy zarabiają znacznie mniej
W środę 4 listopada GUS opublikował dane dotyczące wynagrodzeń w maju 2026 roku. Przeciętna pensja brutto wyniosła 9178,16 zł, co oznacza spadek o 4,9 proc. względem kwietnia. Mediana zmniejszyła się o 1,9 proc., do 7550,32 zł.
W porównaniu z majem 2025 roku wynagrodzenia nominalnie jednak wzrosły: średnia o 5,8 proc., a mediana o 6,6 proc. Nie można zatem mówić o powszechnym spadku płac w ujęciu rocznym.
Znacznie bardziej wymowne są informacje dotyczące najniższych wynagrodzeń. Według GUS 10 proc. najmniej zarabiających otrzymało nie więcej niż 4806 zł brutto. Tyle samo wyniosła mediana wynagrodzeń w podmiotach zatrudniających maksymalnie dziewięć osób.
Dla porównania próg wynagrodzeń najlepiej opłacanych 10 proc. pracowników wynosił 14 239 zł brutto. Różnica między przeciętną pensją a medianą sięgnęła 1627,84 zł. Oznacza to, że średnia statystyczna nie pokazuje wynagrodzenia typowego pracownika.
Czy GUS pomija najmniej zarabiających?
Wokół statystyk wynagrodzeń od lat pojawia się zarzut, że GUS zawyża obraz zarobków, ponieważ nie uwzględnia osób zatrudnionych w najmniejszych firmach.
Zarzut ten jest częściowo uzasadniony, ale wymaga istotnego rozróżnienia.
Popularna średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw rzeczywiście obejmuje tylko podmioty zatrudniające co najmniej 10 osób. Nie uwzględnia więc mikrofirm, w których wynagrodzenia często są znacznie niższe. Inaczej wygląda jednak badanie „Rozkład wynagrodzeń w gospodarce narodowej”, którego najnowsze wyniki opublikowano 4 listopada.
GUS wyjaśnia, że badanie wykorzystuje „dane z rejestrów administracyjnych”, przede wszystkim Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, uzupełniane informacjami Ministerstwa Finansów. W tym zestawieniu uwzględniane są także osoby zatrudnione w najmniejszych przedsiębiorstwach, co potwierdzają opublikowane dane o medianie wynoszącej tam 4806 zł.
Nie oznacza to jednak, że statystyka obejmuje wszystkich zarabiających Polaków. Badanie to dotyczy przede wszystkim wynagrodzeń ze stosunku pracy. Nie obejmuje jako odrębnej grupy osób pracujących wyłącznie na umowach zlecenia czy umowach o dzieło. Nie przedstawia również dochodów osób samozatrudnionych jako wynagrodzeń pracowniczych. Dodatkowe umowy cywilnoprawne zawarte z własnym pracodawcą mogą natomiast wchodzić do wynagrodzenia z zatrudnienia.
W rezultacie obraz rynku pracy pozostaje niepełny, szczególnie w odniesieniu do osób utrzymujących się z nieregularnych zleceń, pracy dorywczej i jednoosobowej działalności gospodarczej.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.