Polityka

„Dla tego chama nie chcę już pracować”. Przydacz ujawnia, co polscy ambasadorowie mówią o Sikorskim

Coraz ostrzejszy konflikt między Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, ujawnił, co – według jego relacji – polscy dyplomaci mówią o Radosławie Sikorskim. W rozmowie na antenie radiowej Trójki przytoczył wyjątkowo mocne słowa dotyczące szefa MSZ.

2 min czytania
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski · fot. Screenshot YouTube (Radosław Sikorski - kanał oficjalny)

– Mam kontakt z różnego rodzaju ambasadorami. Wielu ambasadorom to się nie podoba, ale przede wszystkim nie podoba im się sposób uprawiania polityki, a w zasadzie komunikacji przez Radosława Sikorskiego – powiedział Marcin Przydacz.

Prezydencki minister przytoczył następnie wypowiedź, którą – jak twierdzi – wielokrotnie słyszał w środowisku dyplomatycznym.

– Naprawdę dla tego chama nie chcę już pracować – zacytował anonimowych rozmówców.

Przydacz zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z ostrego charakteru użytego określenia.

– Wiem, że takie słowa mało dyplomatyczne, ale takie głosy słyszę z polskiej służby dyplomatycznej. To są dyplomaci – podkreślił.

Minister nie ujawnił nazwisk ambasadorów, których wypowiedzi przytoczył.

Dymisje ambasadorów pogłębiają konflikt z MSZ

Wypowiedź Przydacza pojawiła się po rezygnacjach polskich ambasadorów w Chinach i Rumunii – Jakuba Kumocha i Pawła Solocha. Obaj wskazywali na wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego jako przyczynę swoich decyzji.

O skrócenie misji przy Organizacji Narodów Zjednoczonych wystąpił również Krzysztof Szczerski. Minister Radosław Sikorski zaakceptował jego prośbę.

Szef MSZ sugerował, że decyzje części dyplomatów mogły być wynikiem nacisków ze strony otoczenia prezydenta. Przydacz odrzucił te zarzuty, przekonując, że ambasadorowie działali samodzielnie.

W rozmowie na antenie Trójki przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego odniósł się także do ostrzeżeń Donalda Tuska dotyczących możliwych rosyjskich prowokacji.

– Rosja rzeczywiście planuje różnego rodzaju działania hybrydowe na granicy, wokół naszej infrastruktury, w cyberprzestrzeni, poprzez działania dezinformacyjne – stwierdził.

Jednocześnie zarzucił premierowi, że wcześniejsze ostrzeżenia przed zagrożeniami mogły osłabić zaufanie opinii publicznej do kolejnych komunikatów rządu.

Według informacji przekazanych przez MSZ Krzysztof Szczerski zakończy misję przy ONZ jeszcze w listopadzie.

Źródło: mp/Polskie Radio Trójka, X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej