Jak czytamy, resort przyznaje, że nie może wykluczyć wycieku danych osobowych, w tym numerów PESEL, informacji z dowodów tożsamości oraz numerów rachunków bankowych. W systemie zarejestrowanych jest około 24 tys. użytkowników. Pomimo upływu niemal miesiąca od ataku platforma nadal pozostaje wyłączona, a ministerstwo opóźniło rozpoczęcie naborów do programów na 2027 rok.
O szczegółach sprawy poinformowały w środę 4 listopada RMF FM oraz Polska Agencja Prasowa. Cyberatak nastąpił 6 października 2026 roku i dotyczył Systemu Obsługi Programów (SOP), wykorzystywanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego do przyjmowania wniosków, przyznawania i rozliczania dotacji oraz obsługi stypendiów.
Według oficjalnych informacji resortu sprawca wykorzystał lukę w zabezpieczeniach aplikacji działającej na serwerze zewnętrznego podmiotu przetwarzającego dane.
Ministerstwo potwierdziło, że incydent wykryto jeszcze 6 października, a dostęp do systemu został niezwłocznie zablokowany.
Nie wiadomo jednak, czy cyberprzestępcy zdołali skopiować informacje zgromadzone na platformie.
– Nie możemy wykluczyć możliwości wycieku danych – przyznał rzecznik resortu kultury Piotr Jędrzejowski w informacji przekazanej PAP.
Jednocześnie wyjaśnił, że dotychczasowa analiza nie wykazała śladów kopiowania danych ani przesyłania ich poza zaatakowany system.
Problem może dotyczyć znacznej liczby obywateli. W SOP zarejestrowanych jest około 24 tys. użytkowników, z czego 14 tys. kont związanych jest z programami ministra kultury, a około 10 tys. ze stypendiami.
Z informacji opublikowanych przez ministerstwo wynika, że potencjalnie zagrożone są imiona i nazwiska użytkowników, adresy zamieszkania i zameldowania, numery telefonów, adresy poczty elektronicznej, numery PESEL, serie i numery dokumentów tożsamości, obywatelstwo oraz numery rachunków bankowych.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.