Polityka

„Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną”. Bogucki ujawnia kulisy nocnej interwencji Nawrockiego w TK

Prezydent Karol Nawrocki osobiście zdecydował, że jako pierwszy przejdzie przez policyjny kordon przed Trybunałem Konstytucyjnym, a funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa podążą za nim. Kulisy wydarzeń z nocy z 30 na 31 października ujawnił szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Minister poinformował również o wcześniejszych rozmowach z rządem dotyczących utworzenia odrębnej gwardii prezydenckiej, podporządkowanej bezpośrednio głowie państwa.

2 min czytania
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki · fot. Screenshot - YouTube (Polsat News)

W środę 4 listopada Zbigniew Bogucki w rozmowie z Telewizją Republika powrócił do dramatycznych wydarzeń związanych z wejściem prezydenta Karola Nawrockiego do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.

Przypomnijmy, że w piątek 30 października prezydent zdecydował o przerwaniu podróży do Senegalu i powrocie do Warszawy. Powodem były wydarzenia w Trybunale, gdzie Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła odsunięcie od wykonywania obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Po powrocie do Polski Nawrocki odbył konsultacje w Pałacu Prezydenckim, a następnie udał się do siedziby TK przy al. Szucha.

Według ustaleń „Rzeczpospolitej” prezydent pojawił się przed budynkiem około godz. 0.40. Na miejscu znajdował się policyjny kordon, a funkcjonariusze nie utorowali głowie państwa przejścia.

Wówczas Nawrocki miał zwrócić się do ochroniarzy:

– Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną.

Bogucki potwierdził tę relację.

– Tak, prezydent chciał iść pierwszy – powiedział w Telewizji Republika.

Jak wyjaśnił, głowa państwa uznała, że ma prawo wejść do Trybunału, którego dotychczasowe kierownictwo zostało odsunięte na podstawie decyzji kwestionowanych przez Kancelarię Prezydenta.

Bogucki ujawnia rozmowy o gwardii prezydenckiej

Szef KPRP został zapytany również o zachowanie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa podczas wydarzeń przed Trybunałem. Zapewnił, że Karol Nawrocki nie ma do nich pretensji.

Bogucki podkreślił, że decyzję o przejściu przed ochroną podjął osobiście prezydent, a nie funkcjonariusze odpowiedzialni za jego bezpieczeństwo.

Jednocześnie ujawnił, że jeszcze przed kryzysem wokół TK prowadzono rozmowy z przedstawicielami rządu dotyczące utworzenia odrębnej formacji ochronnej, podporządkowanej bezpośrednio prezydentowi Rzeczypospolitej.

Według ministra rozwiązanie miałoby charakter systemowy i obejmowałoby wszystkich kolejnych prezydentów, niezależnie od ich politycznego zaplecza.

Obecnie ochronę najważniejszych osób w państwie zapewnia Służba Ochrony Państwa, podlegająca ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych. Proponowana gwardia prezydencka oznaczałaby zatem istotną zmianę organizacyjną i kompetencyjną.

Na chwilę obecną nie przedstawiono jeszcze projektu ustawy ustanawiającej taką formację ani harmonogramu jej ewentualnego powołania.

Wypowiedź Boguckiego pojawiła się dzień po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podczas którego prezydent Karol Nawrocki oskarżył premiera Donalda Tuska o odpowiedzialność za działania policji i wydarzenia w TK.

Po zakończeniu RBN zaproponował prezydentowi spotkanie w cztery oczy jeszcze w tym tygodniu. Bogucki odniósł się również do tej propozycji w rozmowie z Telewizją Republika.

– Sama rozmowa czy zapowiedź rozmowy pana prezydenta z Donaldem Tuskiem to jest jakaś możliwość – przyznał minister.

Podkreślił jednak, że ewentualne spotkanie nie powinno ograniczyć się do kurtuazyjnej wymiany zdań, lecz musi dotyczyć konkretnych działań podjętych wobec Trybunału Konstytucyjnego.

Źródło: mp/Telewizja Republika, Kancelaria Prezydenta RP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej