Współpraca akademicka może oczywiście przynieść Polsce wymierne korzyści, ale rodzi również pytania o kontrolę wizową, rzeczywiste kwalifikacje przyjeżdżających i zabezpieczenie programu przed wykorzystaniem go jako furtki migracyjnej.
O szczegółach nowej inicjatywy minister Marcin Kulasek poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową, której ustalenia przedstawiło 4 listopada RMF24.
– To jest program, na który przeznaczyliśmy pilotażowo określoną kwotę: 12 milionów złotych na start – powiedział szef resortu nauki.
Program ma obejmować wymianę studentów, doktorantów i naukowców, prowadzenie wspólnych badań oraz tworzenie kierunków umożliwiających uzyskanie dyplomów polskich i zagranicznych uczelni.
– Głównie kładziemy nacisk na wymianę naukową, akademicką, wspólne projekty badawcze. Myślę, że to jest początek czegoś dobrego – przekonywał Kulasek.
Jednym z przedsięwzięć ma być utworzenie Polsko-Wietnamskiej Stacji Naukowo-Badawczej PAN. Na jej uruchomienie przewidziano 1,6 mln zł, a roczne utrzymanie oszacowano na około milion złotych.
Naukowa współpraca czy ryzyko nadużyć migracyjnych?
Otwarcie polskich uczelni na zagranicznych naukowców nie musi budzić zastrzeżeń. Korea Południowa należy do światowych liderów nowoczesnych technologii, a współpraca z pozostałymi państwami może przynieść wartościowe projekty badawcze.
W debacie publicznej o migracji w Europie Zachodniej określenie „inżynierowie” bywa używane ironicznie wobec osób, których deklarowane kwalifikacje lub cel przyjazdu nie odpowiadają rzeczywistości. Polska powinna uniknąć podobnych nadużyć, zamiast bezkrytycznie zwiększać liczbę przyjazdów pod hasłem umiędzynarodowienia szkolnictwa wyższego.
Nie są to obawy pozbawione podstaw systemowych. Sam polski rząd przyznał w 2025 roku, że procedury studenckie bywały wykorzystywane do obchodzenia przepisów migracyjnych.
Wprowadzono między innymi dodatkowe zasady weryfikacji kandydatów oraz obowiązki informacyjne uczelni dotyczące cudzoziemców, którzy nie podejmują nauki.
Kulasek zapewnia, że nowy program nie będzie oznaczał odstępstwa od obowiązujących przepisów.
– Strategiczna Czwórka nie jest wyłączona z ogólnych zasad dotyczących ruchu wizowego również jeżeli chodzi o studentów i naukowców – zaznaczył minister.
Według Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej nabór do pierwszej, pilotażowej edycji programu „Strategiczna Czwórka” ma zostać ogłoszony w grudniu 2026 roku.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.