Sposób na rozwiązanie kryzysu wiceprezes Sochański przedstawił na antenie Radia Wnet.
– „Gdybym to ja był premierem, to zaproponowałbym panu prezydentowi ustawę składającą się z dwóch artykułów. Po pierwsze, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego mogą złożyć rezygnację z zachowaniem prawa spoczynku do 24 grudnia 2026 roku, rezygnacja będzie skuteczna, jeśli wszyscy ją złożą. I drugi artykuł, że Sejm wybiera sędziów Trybunału Konstytucyjnego większością 2/3 głosów. Tę ustawę nazwałbym ustawą o odnowie Trybunału Konstytucyjnego. Może jakiś przepis przejściowy czy końcowy, że wchodzi w życie z dniem ogłoszenia”
– powiedział.
„Uważają się za sędziów…”
Podkreślił, że sami sędziowie TK nie są w stanie rozwiązać obecnej sytuacji i konieczny jest polityczny kompromis. Sędzia wrócił też do wydarzeń z ostatniego piątku, kiedy to dopiero interwencja głowy państwa sprawiła, że mógł wejść do budynku trybunału.
– „Tej nocy z 30 na 31 października próbowałem przez kilka godzin przekonać tych prawników, którzy uważają się za sędziów Trybunału Konstytucyjnego, żeby odstąpili od tej całej akcji, ale nie przekonałem ich, nie dałem rady”
– relacjonował.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.